Gospodarstwo Top Farms Głubczyce wprowadza nawożenie precyzyjnego od 2009 r. Wdrażanie systemu poprzedziły rzetelne badania zasobności gleby w składniki pokarmowe oraz potencjał produkcyjny. Przy wyznaczaniu potencjału poszczególnych pól, spółka Top Farms skorzystała z oferty niemieckiej firmy Agro-Sat Consulting.

- Firma Agro-Sat wykorzystała zdjęcia satelitarne pól, wykonane w ciągu 5 lat. Zdjęcia robiono w terminie 2 - 3 tygodni przed żniwami. Na podstawie wyglądu biomasy upraw oceniono potencjał produkcyjny poszczególnych obszarów w kolejnych latach. Następnie nałożono na siebie pojedyncze plany i stworzono mapę potencjału obszarów pól - powiedział Marek Wiciak.

Natomiast zasobność gleb wyznaczono za pomocą prób glebowych. Na podstawie map potencjału wyznaczono miejsca poboru, z których pobrano po 8 próbek dla każdego fragmentu pola i połączono je w próby mieszane. Na podstawie wyników badania prób, korzystając z metody interpolacji, stworzono mapy zasobności gleb dla każdego z pól.

- Analizując mapy potencjału oraz zasobności gleb stworzono mapy dawkowania fosforu i potasu. Wysokość dawki ustalano kierując się następującymi zasadami: tam, gdzie zasobność była duża, ograniczano dawki nawozów. W miejscach, gdzie występował duży potencjał przy małej lub średniej zasobności - zwiększano dawki. Podobnie w przypadku obszarów o niskiej zasobności i małym potencjale - zwiększano dawki nawozów aby zweryfikować, czy czynnikiem limitującym produkcję są niedobory składników pokarmowych w glebie - tłumaczył specjalista.

Składniki P i K dostarczane są oddzielnie. - Fosfor wywozimy od razu, na ściernisko, jeszcze przed pierwszą uprawką i mieszamy z glebą na głębokość 10 cm, natomiast potasem nawozimy pogłównie - powiedział Wiciak. - W tej chwili nie stosujemy technologii precyzyjnego nawożenia azotem, dostarczamy ten składnik tradycyjnymi metodami. Ale rozpatrujemy wdrożenie technologii N-sensor - dodał.

Do nawożenia używany jest pneumatyczny rozsiewacz Terra-Gator. W trakcie pracy, komputer maszyny lokalizuje swoje położenie wykorzystując sygnał GPS i analizuje mapę dawkowania, zmieniając na bieżąco ilość rozsiewanego nawozu.

- Celem wprowadzenia technologii było efektywne wykorzystanie nawozów zgodnie z potencjałem produkcyjnym gleby - powiedział specjalista. - Dzięki zmniejszeniu dawek w miejscach o niskim potencjale, w ciągu roku na obszarze ok. 3,5 tys. ha udało się zaoszczędzić ok. 100 tys. zł. To wystarczyło na pokrycie 70 - 80 proc. kosztów inwestycji. Ponadto, w niektórych miejscach o niskim potencjale, zwiększenie dawki nawożenia spowodowało przyrost plonu - dodał.

W celu potwierdzenia słuszności stosowania precyzyjnego systemu nawożenia, gospodarstwo rozpoczęło mapowanie plonów. - Do tej pory udało się wykonać próby kontrolne, czyli mapowanie plonów z upraw, w których nie stosowano jeszcze nawożenia precyzyjnego. Na pełne wyniki trzeba będzie poczekać jeszcze kilka lat - zaznaczył Marek Wiciak.