Warunki pogodowe tej jesieni są bardzo specyficzne. Mamy do czynienia z wysokimi temperaturami i odpowiednią wilgotnością. Ma to swoje plusy, ale też i minusy, ponieważ w taki sposób rośliny osłabiają swoje hartowanie, które jest im potrzebne do przygotowania o okres spoczynku zimowego.

- W takich warunkach jedynie zabiegiem, który można wykonać jest dostarczenie roślinom niewielkiej ilości fosforu i ewentualnie manganu w mieszaninie z siarczanem magnezu. Zadaniem tych składników jest ukorzenieniu się źdźbeł i akumulacja skrobi, co sprzyja zwiększeniu mrozoodporności - dodaje prof. Grzebisz.

Zboża w tym czasie powinny wchodzić w okres spoczynku zimowego, który przejawia się zahamowaniem krzewienia.

- Dobrze wykształcony jęczmień winien mieć co najmniej trzy w pełni ukorzenione źdźbła, a żyto co najmniej od dwóch do trzech. Natomiast pszenżyto powinno wykształcić od jednego do dwóch pełnych źdźbeł. Od pszenicy oczekujemy uzyskanie stanu początku krzewienia z wyraźnie zaznaczonym węzłem krzewienia i co najmniej z czteroma liśćmi - podkreśla prof. Witold Grzebisz.

Jak na tym tle wypadają rzepaki ozime?

- Rzepak na wielu polach nabiera już przebarwień czerwonawo-fioletowych, co wskazuje na wyczerpanie się łatwo dostępnych zapasów fosforu i potasu. Tylko w sytuacji, gdy stan jest drastyczny wskazanym byłby zabieg dolistnego dokarmienia tą samą mieszaniną, co dla zbóż, lecz bez manganu - radzi prof. Grzebisz.

Podobał się artykuł? Podziel się!