– Wapnowanie w okresie późnojesiennym i zimowym jest ze swej natury terminem optymalnym. – wyraża opinie prof. Witold Grzebisz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

-Po pierwsze, wapno węglanowe działa tym lepiej (szybciej), im jest niższa temperatura. Po drugie w glebie jest woda, która w tym okresie roku przemieszcza się naturalnie w głąb profilu glebowego. Tym samym wapno będzie przemieszczało się wraz z wodą. Ujemne strony zabiegu w tym okresie to warunki wodne. W tym roku woda zbyt często stagnuje na polu, a więc wykonanie zabiegu może doprowadzić do zniszczenia struktury gleby, czego rolnik nie powinien nigdy świadomie czynić.

Po drugie, nie ma możliwości wymieszania wapna z glebą, a jak wiadomo, zakwaszenie gleby ma charakter zjawiska przestrzennego. Dobór wapna nie stanowi problemu. Można użyć dowolną formę.

Zdaniem naukowca bardziej skomplikowane warunki występują na polach z roślinami. Zaniechanie regulacji odczynu na stanowiskach kwaśnych czy też bardzo kwaśnych spowoduje szkody nieodwracalne, a zastosowane wiosną środki produkcji będą wysoce nieefektywne.

W zbożach dobrze rozkrzewionych, wyłączając nawozy tlenkowe, można stosować każdy rodzaj wapna, lecz najlepiej kredę.

W rzepaku wykonanie zabiegu jest trudniejsze ze względu na pokrycie gleby roślinnością. Obecny na roślinie nawóz w trakcie hydrolizy może uszkodzić zawiązki pędu głównego. Każdy nawóz węglanowy można zastosować, lecz najbardziej bezpieczną opcją są nawozy granulowane.

Podobał się artykuł? Podziel się!