Nawożenie jest jednym z najważniejszych czynników plonotwórczych, a jednocześnie jest zabiegiem wysoce kosztochłonnym. Dlatego też nawozy muszą być stosowane umiejętnie, a to oznacza, że ich aplikacja powinna odbywać się w potrzebnej ilości (określonej wg zasobności gleby i potrzeb roślin), we właściwym czasie i w odpowiedni sposób, co zapewni ich dobre wykorzystanie przez rośliny. A to przecież bezpośrednio decyduje o wysokiej efektywności i opłacalności ich stosowania. Ale to jedna strona medalu. Trzeba bowiem pamiętać, że nadmierne i/lub niewłaściwe stosowanie nawozów mineralnych przyczynia się dodatkowo do degradacji gleb i środowiska naturalnego – podkreśla.
Wysoki stopień wykorzystania składników przez rośliny, jest ekonomicznie uzasadniony dla rolnictwa, a dodatkowo ogranicza też ich straty z rolnictwa.

- Dla producenta rolnego ma to konkretny wymiar finansowy – straty składników pokarmowych przecież kosztują rolnika, bo dla przykładu utrata 1 kg N, to utrata ok. 4 zł. Można łatwo obliczyć, że przy dawce azotu równej 70 kg N/ha i wykorzystaniu jej tylko na poziomie 50% (uśredniona wartość w rolnictwie polskim) z 1 ha użytków rolnych tracimy 35 kg N/ha czyli ok. 140 zł z 1 ha, a więc 1.400 zł z 10 ha, 14.000 zł ze 100 ha itd. Ale to także strata dla środowiska naturalnego związana z jego nadmiernym obciążeniem azotem, fosforem, które prowadzi do niebezpiecznego zanieczyszczenia środowiska tymi składnikami, co w efekcie wieloletnim może prowadzić do nieodwracalnych zmian w ekosystemach glebowych oraz wodnych, z eurtrofizacją i sukcesją roślinną w zbiornikach wodnych na czele. Należy więc nie tylko zahamować ten proces, głównie przez racjonalizację nawożenia i poprawę stanu gleb, między innymi poprzez działania, które przyczynią się do ich regeneracji. Trzeba przy tym pamiętać, że dobra kondycja gleb warunkująca wielkość i jakość plonu jest najważniejszym czynnikiem determinującym rentowność produkcji. Dodatkowo wg nowych przepisów UE wykorzystanie nawozów przez rolnictwo powinno odbywać się w sposób zasobooszczędny – zaznacza Rogowska.