Kukurydza zalicza się do roślin o bardzo wysokim potencjale plonotwórczym. Można się było o tym przekonać w ostatnich latach, w których to wielu plantatorów uzyskiwało rekordowe plony ziarna, nierzadko kształtowały się one na poziomie kilkunastu ton z hektara. Oczywiście taki poziom plonów nie tylko wymaga od rolnika poniesienia odpowiednich nakładów (również tych związanych z nawożeniem), ale także (a może przede wszystkim) odpowiednich warunków pogodowych w sezonie wegetacyjnym. Szczególnie boleśnie przekonali się o tym w roku ubiegłym rolnicy na Kujawach, gdzie wystąpił drastyczny niedobór opadów. Skutkowało to tym, że w wielu gospodarstwach zbierano plony nawet o 60-70 proc. niższe niż w latach poprzednich (w pierwszej kolejności dotyczyło to uprawy kukurydzy w słabych stanowiskach, które nie są w stanie zgromadzić większych ilości wody). Stąd też przystępując do uprawy kukurydzy, warto mieć na uwadze, że pomimo iż współczynnik transpiracji tej rośliny jest zdecydowanie mniejszy niż dla klasycznych zbóż (średnio kukurydza zużywa 368 litrów wody do wyprodukowania 1 kilograma suchej masy), to aby osiągnąć wysokie plony, potrzebuje ona znaczących opadów (przyjmuje się, że w sezonie wegetacyjnym w zależności od warunków powinny się one kształtować na poziomie 500-800 mm). Tak wysokie potrzeby wodne wynikają z tego, że kukurydza odznacza się bardzo wysoką produkcją biomasy. Zatem warto się zastanowić, jak efektywnie gospodarować wodą, gdyż w naszym kraju bardzo często jest to główny czynnik, który ogranicza poziom plonowania tej rośliny. Efektywność plonotwórczą wody można rozpatrywać na wielu płaszczyznach (przykładowo regulacji odczynu gleby, właściwej gospodarki materią organiczną czy parametrów związanych ze strukturą gleby). Tym niemniej trzeba mieć świadomość, że wzrost produktywności wody można uzyskać przede wszystkim poprzez wzrost efektywności nawożenia azotem (wymienione powyżej czynniki mają również wpływ na gospodarkę azotową rośliny). W stanowiskach, w których osiąga się wysoką efektywność nawożenia azotem, zmniejsza się jednostkowe zużycie wody. Przy czym trzeba zwrócić uwagę na fakt, że efektywne nawożenie azotem nie powinno sprowadzać się tylko do ustalenia odpowiedniej dawki tego składnika, wyboru nawozu oraz terminu jego aplikacji. Równie ważne jest to, aby azot był odpowiednio zbilansowany innymi makro-, jak i mikroskładnikami. Wymaga to od rolnika w pierwszej kolejności uregulowania odczynu gleby (pH gleby ma między innymi istotny wpływ na dostępność składników pokarmowych), a następnie odpowiedniego stosowania fosforu, potasu, magnezu i siarki, a także cynku i boru.