PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Przemyślana strategia nawożenia zbóż azotem

Przebieg pogody jesienią 2017 r. i stan zaawansowania wegetacji zbóż ozimych skłaniają do korekty wysokości nawożenia azotowego na wiosnę. Kluczową rolę odegra przede wszystkim pierwsza dawka azotu aplikowana tuż przed ruszeniem wegetacji.



Stan zbóż ozimych w całym kraju jest bardzo zróżnicowany. Od bardzo dobrze rozkrzewionych do wchodzących w spoczynek zimowy w fazie szpilki, a czasem nawet jedynie wykiełkowanego ziarniaka (bardzo późno siana pszenica). Niestety, dochodzą do nas także inne niepokojące sygnały dotyczące ogólnie często nie najlepszego stanu roślin. Głównie wcześnie siane plantacje (ale nie tylko) nie wyglądają najlepiej. Na polach wyraźnie można wyznaczyć strefy z gorszymi roślinami. Liście roślin są blade i żółte. Sytuacja taka ma miejsca głównie na nawrociach, w koleinach lub w zagłębieniach terenu. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być kilka. Za najbardziej prawdopodobne należy uznać: małą ilość powietrza w glebie (zagęszczenie gleby od nadmiernych opadów), niedobór składników pokarmowych (głównie wypłukanego azotu) oraz porażenie roślin chorobami (głównie mączniakiem prawdziwym zbóż i traw).

Przystępując zatem do nawożenia zbóż na wiosnę, będziemy zmuszeni wziąć pod uwagę wiele czynników i dokonać ewentualnej modyfikacji ustalonych dawek nawozowych i ich podziału. Korekta nawożenia powinna uwzględniać zatem przede wszystkim następujące fakty:

  • słabsze rozkrzewienie roślin (mniej pędów kłosonośnych) - konieczność pobudzenia do dalszego krzewienia (pszenica) oraz niedopuszczenie do redukcji pędów i kłosków w kłosie (wszystkie zboża);
  • niską zawartość azotu mineralnego w glebie (nadmierne opady na przestrzeni jesieni i zimy wypłukały zasoby azotu);
  • płytkie ukorzenienie roślin (mniej wydajny system korzeniowy);
  • słabą kondycję roślin (rośliny wymoknięte, osłabione, przemrożone, z objawami niedoborów, porażone chorobami, wirusami).

 

KOREKTA RACZEJ W GÓRĘ

Rośliny na przedwiośniu będą wymagały dostępu do świeżej puli łatwo dostępnych składników pokarmowych wprowadzonych w postaci nawozów. Takie działanie pozwoli możliwie jak najszybciej je zregenerować i poprawić ich dalszy wigor. W przypadku siewu pszenicy w terminach dalekich od optymalnych I dawka azotu będzie miała także za zadanie dokrzewić opóźnione w rozwoju rośliny. O tym, jak do tego tematu podejść, pisaliśmy w poprzednim numerze "Farmera". W tym artykule pragniemy skupić się na plantacjach sianych w okolicach terminu optymalnego, które zdążyły się przed spoczynkiem zimowym rozkrzewić.

Pamiętajmy, że ze wszystkich składników pokarmowych właśnie za pomocą nawozów azotowych najbardziej możemy sterować rozwojem roślin. Aby udało się uzyskać zamierzony cel, strategia nawożenia powinna być zawsze dobrze przemyślana. Każdy przypadek jest inny i nie ma jednakowej, gotowej recepty działania.

USTALIĆ DAWKĘ

Przystępując do wiosennego nawożenia zbóż azotem, w pierwszej kolejności należy rozpoznać potrzeby pokarmowe pod względem tego składnika, które nieco różnią się w przypadku poszczególnych gatunków zbóż (tab. 1). Najwięcej azotu potrzebuje pszenica jakościowa (walczymy o plon i jego jakość). Pobiera ona ok. 28-32 kg N na każdą tonę ziarna (+ odpowiednia masa słomy). Do wyprodukowania 8 t ziarna z ha, musimy roślinom zapewnić ok. 225-250 kg N. Część azotu rośliny dostały już na jesieni (dawka przedsiewna), a część może pochodzić z procesów mineralizacji materii organicznej (im więcej wprowadzonej do gleby cennej biomasy, tym więcej uwolnionych składników pokarmowych). Mineralizacja zachodzi najintensywniej w wysokich temperaturach, przy umiarkowanej wilgotności gleby. Uwzględniając między innymi te fakty, można bardzo ogólnie ustalić, że wiosenne zapotrzebowanie na azot, przy celowaniu w plon rzędu 8 t ziarna, będzie wynosiło orientacyjnie 150-160 kg/ha. Taką dawkę należy wprowadzić w postaci nawozów mineralnych.

PIERWSZA NAJWAŻNIEJSZA

Przyjmuje się, że pszenicę jakościową na wiosnę nawozi się trzema dawkami, a pozostałe zboża paszowe dwiema. W ustalaniu podstawowych elementów struktury plonu najważniejsze zadanie odgrywają dwie pierwsze dawki. Pierwsza z reguły jest największa.

Choć do końca krzewienia zboża akumulują zaledwie 20 proc. całkowitej ilości azotu, składnik musi być roślinom podany w nadmiarze. Postępując w ten sposób, z jednej strony krótkotrwale uzupełniamy zasoby glebowe, z drugiej zapewnimy swobodny dostęp do łatwo przyswajalnych jonów (przemieszczające się w głąb profilu jony przedostaną się do coraz głębiej sięgających korzeni). Pierwsza dawka azotu ma na celu pobudzenie roślin do wzrostu, pozwala na zregenerowanie uszkodzeń po zimie i odbudowanie powierzchni asymilacyjnej. Wpływa również na krzewistość produkcyjną oraz na różnicowanie elementów kłosa (grafika obok).

W przypadku w miarę dobrze rozwiniętych łanów podaje się ok. 40-50 proc. dawki ogólnej. Wyszacować to można na ok. 60- 80 kg N/ha. Im plantacja gorzej rozwinięta (słabsza krzewistość lub większe uszkodzenia pozimowe), tym dawka powinna być bliższa raczej górnej podanej granicy. Jeśli rośliny dobrze rozkrzewiły się już jesienią i dobrze przezimowały, nie powinniśmy jednak aplikować więcej niż 60-65 kg N/ ha. Taka ilość wystarczy do podtrzymania w dobrej kondycji wytworzonych już pędów kłosonośnych i nie będzie pobudzać zbyt intensywnie do dalszego nieproduktywnego krzewienia. W pierwszej kolejności wegetację wznawia żyto. By nie dopuścić do głodzenia roślin, warto od tego zboża zacząć rozsiewanie nawozów. Należy tu także zaznaczyć, że jęczmień i żyto praktycznie nie dokrzewiają się na wiosnę. Żadne zabiegi pobudzające do tego procesu (zalecane np. dla pszenicy) nie będą miały tu sensu.

Od wysokości dawki zdecydowanie ważniejszy okaże się termin jej podania. To azot musi czekać na budzące się rośliny, a nie odwrotnie. Azot trzeba podać możliwe jak najwcześniej. Zważywszy na dotychczasowy przebieg pogody i stale utrzymującą się jak dotąd wysoką wilgotność gleby, może to się okazać w tym sezonie niewyobrażalnie trudne, chyba że przedwiośnie okaże się ku temu sprzyjające. Po silniejszych mrozach nastąpi odwilż, niewielkie przymrozki w nocy będą ścinać wierzchnią warstwę gleby, a w dzień panować będą temperatury na plusie. Ważne jest także, by po zastosowaniu azotu w prognozie pogody na najbliższe tygodnie synoptycy nie przewidywali powrotu zimy. W przeciwnym przypadku rozhartowane zbyt wcześnie oziminy będą poważnie narażone n a uszkodzenia mrozowe.

DRUGA - DLA PODTRZYMANIA PĘDÓW

Faza strzelania w źdźbło to najczęściej sygnał, że należy zastosować drugą dawkę azotu. Standardowo stosuje się ją od fazy końca krzewienia do fazy drugiego kolanka. Jej zadanie polega przede wszystkim na ustabilizowaniu liczby źdźbeł kłosonośnych i ustaleniu ostatecznej liczby produktywnych kłosków. Jeśli roślina w tej fazie nie będzie miała dostatecznej ilości azotu, może zacząć redukować te organy. Redukcja może postępować aż do początku kłoszenia i proces ten uzależniony jest także od dostępności wody i pozostałych składników pokarmowych. W łanach silnie rozkrzewionych nie powinna być zbyt wysoka (niepotrzebnie będzie utrzymywać mało produktywne pędy i opóźniać proces redukcji). Solidna dawka jest potrzebna w rzadszych łanach (walczymy o każdy wytworzony pęd) i gdy zakładamy, że druga dawka będzie ostatnią. Orientacyjnie przyjmuje się, że w drugiej dawce (jeśli przewidujemy podanie trzeciej) stosuje się ok. 30-40 proc. wyliczonej dawki wiosennej. W przypadku pszenicy jakościowej oznacza t o ok. 45-65 kg N/ha.

TRZECIA PODKRĘCA JAKOŚĆ

Trzecia dawka azotu w pszenicy bardzo często potocznie jest nazywana dawką jakościową. W niewielkim stopniu (jeśli jest podana w miarę wcześnie) wpływać może także na MTZ. Zastosowanie tej dawki ma sens wyłącznie przy dostępie do wilgoci. W obliczu suszy mija się ona z celem. Dawkę tę możemy stosować tylko w łanach zdrowych (chronionych przed chorobami i szkodnikami). Liść flagowy, podflagowy oraz kłos muszą być zielone jeszcze przez kilka tygodni po przeprowadzonym zasilaniu azotem. Zazwyczaj stanowi ok. 10-30 proc. dawki wiosennej i mieści się najczęściej w granicach 15-50 kgN/ha. W zależności od warunków stosuje się ją najczęściej od fazy pojawiania się liścia flagowego d o początku kłoszenia.

AZOT DZIAŁA LEPIEJ ZESPOŁOWO

Wyraźnie tu należy zaznaczyć, że wysoką efektywność nawożenia azotem uzyskamy wyłącznie wtedy, gdy jednocześnie dostarczymy roślinom pozostałe niezbędne składniki pokarmowe, a pH gleby będzie ustabilizowane. Tego stwierdzenia nie wolno bagatelizować. Aby rośliny dobrze wykorzystały azot, muszą mieć swobodny dostęp do fosforu, potasu, magnezu siarki i wielu kluczowych w tym zakresie mikroelementów (np. miedzi, cynku, manganu). Przy braku tych składników działanie plonotwórcze azotu będzie dużo mniejsze. Dlatego procesy przemiany i transportu azotu należy stymulować na wiosnę np. podaniem przed ruszeniem wegetacji siarki i magnezu (np. w postaci kizerytu). Uzasadnione jest także kilkukrotne dokarmianie roślin nawozami dolistnymi.

DOBRZE DOBRAĆ NAWÓZ

Azot w nawozach występuje w trzech formach: azotanowej NO3-, (zwanej inaczej saletrzaną), amonowej NH4+ oraz amidowej C-NH2. Jaką formę wybrać, by efektywność zastosowanego zabiegu była największa? Należy tu ustalić, że zboża nie mają szczególnych preferencji, co do konkretnej formy azotu. Jednak w zależności od panujących warunków i celów, jakie chcemy uzyskać, możemy świadomie dokonywać wyboru. Każda forma ma swoje wady i zalety (tab. 2). Dobór nawozu będzie ważny przede wszystkim w odniesieniu do dawki startowej. Generalnie można przyjąć zasadę, że im łan będzie rzadszy i wymagać będzie dokrzewienia, tym większy udział zastosowanego azotu powinnien być dostarczony w formie azotanowej. W dobrze rozkrzewionych łanach powinno się bazować raczej na bardziej stabilnej i dłużej dostępnej formie amonowej. Forma amidowa ma działanie najwolniejsze, ponieważ aby mogła być pobrana przez korzenie roślin, musi ulec przemianie w glebie do formy amonowej, a dopiero później do azotanowej. Nie jest to forma polecana na I dawkę, gdyż hydroliza mocznika jest silnie uzależniona od temperatury gleby i aktywności enzymu ureazy.

W drugiej dawce można zastosować praktycznie każdy rodzaj nawozu. Podobnie w trzeciej, choć duży udział formy azotanowej może niepotrzebnie przedłużać wegetację i opóźniać dojrzewanie łanu.

 

Artykuł ukazał się w lutowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (59)

  • Małpa 2018-03-02 14:59:02
    Zborze które czernieje od mrozów ma jeszcze szansę?
  • Ktoś 2018-02-25 21:36:21
    Co z tego ze ubezpieczone . Jak ci wypłacą kilka procent od sumy ubezpieczenia . Ktore moze wystarczą na załozenie nowej plantacji pszenicy jarej
  • Mariusz Siwy 2018-02-25 18:35:16
    15 lutego lalem rsm 32 120l na hektar teraz się obawiam. Przenica 28 h odmiana Dagmar(suflet) 15h Agil (suflet) Rzepak 25ha amazon 10 Pioneer 10 ha mktechnik teraz spać nie mogę w nocy u nas -18 w nocy. Woj dolnośląskie Strzelin jutro sprawdzę próbki ale kiepsko to widzę. Jedyny plus że wszystko ubezpieczone
  • bedzie bedze 2018-02-25 17:03:57
    Jak mówił klasyk -nic nie bedzie !
  • Stanko 2018-02-25 16:29:54
    Województwo Dolnośląskie wszystko wymarzło . Przykro mi bardzo . Pozdrawiam
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.163.42.154
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!