PRZEGLĄD PRASY: Kliza przyznał, że Puławy były zainteresowane także rynkiem ukraińskim, na razie jest on jednak zbyt ryzykowny. Firma nie podaje dalszych szczegółów o planowanych przejęciach. Liczba podmiotów, którymi mogą być zainteresowane polskie firmy chemiczne, jest ograniczona, w związku z czym boją się, że ubiegnie je konkurencja. Konsolidacja sektora chemicznego w Polsce chwilowo uległa zahamowaniu. Żadna z większych firm nie dopuszcza do siebie myśli o tym, że mogłaby zostać przejęta.

Sytuacja na rynku gwałtownie się zmienia, a przejęcia to szybszy sposób rozwoju niż wzrost organiczny. Tymczasem tempo prywatyzacji w regionie, zwłaszcza w Polsce, uległo spowolnieniu, co zmniejszyło liczbę możliwych transakcji -mówił Lech Kliza.

Do 2009 r. Puławy chcą wydać na inwestycje 950 mln zł. Wysokość kwoty przeznaczonej na przejęcia jest uzależniona od tego, ile pieniędzy pochłoną inne przedsięwzięcia - dodaje Grzegorz Kulik, specjalista ds. PR w Puławach. Strategia spółki zakłada jednak, że rozbudowa mocy produkcyjnych i inwestycje w ograniczenie emisji szkodliwych substancji nie powinny przekroczyć 480 mln zł.

Źródło: Rzeczpospolita