Zniesienie ceł oznaczałoby wzrost importu nawozów z Rosji, ale czy niższe ceny?

- Powiedzmy szczerze, bez ceł nasze zakłady azotowe będą miały ogromne problemy. Pomimo nowoczesnej technologii nie będą w stanie skutecznie rywalizować z nawozami rosyjskimi - uważa jeden z rozmówców wnp.pl. Inny dodaje, że spełnienie czarnego scenariusza to katastrofa. Zresztą przyznają to również szefowie największych nawozowych firm.

Co ta sytuacja oznaczałaby dla rolników? - Zniesienie ceł od połowy 2013 r. byłoby bardzo korzystne dla rolników, natomiast niekorzystne dla polskich producentów. Przyznać należy, że ceny nawozów w Polsce od pewnego czasu nijak się mają do cen światowych, czy też cen surowców. Firmy nawozowe chwalą się natomiast dużymi zyskami , które są tak naprawdę generowane z pieniędzy rolników, którzy muszą kupić nawozy. Tak więc każdy dba o swoje interesy, a jak będzie - czas pokaże - mówi w rozmowie z portalem farmer.pl Arkadiusz Zalewski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Zdaniem eksperta jeśli na trzy miesiące przed wygaśnięciem ceł na azotan amonu z Rosji, które wygasają 13 lipca 2013 r. - firmy nawozowe nie złożą wniosku o ponowne wszczęcie postępowania ws. ceł antydumpingowych to wtedy rosyjska saletra będzie mogła być importowana z cłem na poziomie 6,5 proc.

- Rosja stałą się niedawno członkiem WTO, więc z pewnością będzie w sytuacji bardziej uprzywilejowanej niż 4 lata temu - dodaje Zalewski.

- Nawet jeśli cła antydumpingowe na saletrę z Rosji zostaną zniesione, to nie należy się spodziewać jednak jakiś drastycznych obniżek cen. Spowoduje to jednak zwiększoną konkurencję i ceny na pewno spadną - podkreśla Arkadiusz Zalewski.