W czwartek na konferencji Azoty poinformowały, że przyszłym roku z Senegalu może przypłynąć 200-300 tys. ton fosforytów, a docelowo dostawy mogłyby wynieść 1 mln ton.


Jak zaznaczył Jałosiński, nie jest to jednak celem spółki.

- Żeby docelowo wydobywać 1 mln ton, trzeba zainwestować około 80 mln USD, ale nie chcemy tego robić. Zamierzamy dywersyfikować nasze dostawy, żeby zmniejszyć ryzyko. Myślimy, że docelowo będzie do nas przypływało około 500 tys. ton - powiedział Jałosiński.

Przypomniał, że w ciągu roku zakład w Policach wykorzystuje 1 mln ton fosforytów, a koszt wprowadzenia to 500 mln zł.

Jałosiński poinformował, że szacowany koszt wydobycia fosforytów to 50-60 USD za tonę. Zaznaczył, że może on jednak ulec zmniejszeniu.

- Na dzisiaj przeprowadzamy działania operacyjne, korzystając z usług firm lokalnych w Senegalu. W momencie, gdy zaczniemy inwestować we własne urządzenia, możemy zmniejszyć ten koszt do około 30 USD za tonę - wskazał.

Pytany, w jakim terminie możliwe jest zmniejszenie o 50 proc., Jałosiński powiedział: Pierwsze maszyny chcemy wprowadzać za około 2 lata, ale należy pamiętać, że będzie to proces stopniowy; myślę, że właściwy termin to 4 lata.

Grupa Azoty Zakłady Chemiczne Police podpisały umowę kupna 55 proc. akcji African Investment Group za 28,85 mln USD, uzyskując w ten sposób dostęp do złóż surowców w Senegalu.

Senegalska spółka African Investment Group posiada koncesję na dostęp do złóż piasków ilmenitowych Sud Saint Louis oraz pozwolenie na eksplorację złóż fosforanów wapnia w rejonie Lam Lam oraz Kebemer.

Z tego pierwszego złoża surowiec ma być eksploatowany przez cztery lata. Wstępne szacunki mówią, że żywotność drugiego złoża to ponad 50 lat.