Sytuacja na polach jest różna. Są miejsca , gdzie śnieg leży tylko w rowach, przy siatkach i drogach, a pola są pozbawione okrywy śniegowej.

- Na tych polach - przy silnym wietrze i spadkach temperatur nocami do -20 a nawet -25°C - straty w zasiewach rzepaku i zbóż ozimych mogą być znaczne - zaznacza Zachaj. Ale jednak na większości pól zalega śnieg, który chroni plantacje przed mrozami.

Obecnie toczy się ożywiona dyskusja, czy zastosowany na początku marca azot zaszkodził rzepakom, czy nie . - Wszystko zależy od tego czy plantacja jest przykryta śniegiem i jak mocno były zaawansowane procesy ruszania wegetacji - uważa Krzysztof Zachaj.

Silne mrozy i duża ilość wody w glebie będzie ponadto opóźniała nagrzewanie się gleby, a co za tym idzie rozwój systemu korzeniowego i jego aktywność. W konsekwencji mocno utrudni to pobieranie fosforu i magnezu oraz mikroelementów, szczególnie boru.

- Jesienią na wielu plantacjach wystąpiły niedobory boru w postaci pękniętej szyjki korzeniowej. Wiosenne chłody będą pogłębiać deficyt tego pierwiastka i utrudniać transport składników pokarmowych do nadziemnych części roślin. W zaistniałej sytuacji polecam jak najszybciej podać łatwo przyswajalne azot, siarkę ,potas i bor. Łatwo dostępny potas stymuluje syntezę glutationu odpowiedzialnego za regeneracje uszkodzonych tkanek, a bor będzie stymulował rozwój strefy włośnikowej systemu korzeniowego - radzi Zachaj.