Nawozy, żeby dobrze działały muszą się rozpuścić w roztworze glebowym. Patrząc na pola widać, że jest sucho. To źle prognozuje nawożeniu kwietniowemu. Susza może być jeszcze większa. Jak wobec tego mają zadziałać nawozy, które nie rozpuszczą się w wodzie.

Kiedy nawozić? Patrząc na ostatnie lata i przebieg pogody można śmiało powiedzieć, że termin jest o wiele ważniejszy niż dawka nawozu. Jeśli rolnik nie wstrzelił się w okno nawozowe, to potem wysiewał nawozy w połowie kwietnia. W zeszłym roku, ci rolnicy, którzy dali azot na początku marca to wygrali na tym.

- Robiliśmy badania koło Śremu w Wielkopolsce. Ci co dali azot na początku marca, mieli większy plon od 0,6 do 0,8 ton z hektara. - powiedział dr Witold Szczepaniak z UP w Poznaniu.

- Dam azot, a co będzie jak przyjdzie zima? Azot rozhartuje rośliny. Nieprawda. Rzepaki już wznowiły wegetację! - mówił.

Nie wiemy jakie będą dalsze warunki pogodowe? To prawda.

Teraz mamy podobne warunki jak w sezonie 2011/2012, choć wtedy zima przyszła po 21 stycznia.

- Dwa dni temu już widziałem jak rolnicy nawozili rzepaki - mówił doktor.

Podkreślał, że nie ma czegoś takiego jak wymarzanie azotu. Mróz nie wyrządza jemu żadnych szkód.

- Jeśli byłby mróz, ziemia byłaby zamarznięta nie namawiałbym Was do wysiewania nawozów już teraz. - dodał.

Ci co gospodarują na terenach OSN, są w innej sytuacji. Oni mogą nawozić rośliny azotem mineralnym dopiero od 1 marca. Pytanie podstawowe, jaka będzie wtedy aura?

Ile zastosować azotu? Na spodziewany plon 4,5 t/ha trzeba dać od 190 do 210 kg czystego składnika. Podział dawki. Dla warunków Wielkopolski druga dawka powinna być zastosowana najpóźniej 4 tygodnie przed kwitnieniem. Pierwsza - teraz.

Należy pamiętać, że nawozy z siarką dajemy w pierwszej dawce.

Jaką formę azotu wybrać?

Rzepak potrzebuje na starcie formy saletrzanej NO3-. Jeżeli ktoś ma zbudowane nawożenie na moczniku, to teraz może dać mocznik. Wtedy pierwszy wjeżdża na pole mocznik, potem saletra amonowa. Jeśli ktoś gospodaruje na OSN- odwrotnie. W marcu najpierw dajemy saletrę amonową, potem mocznik.

Ze 100 kg zastosowanego azotu dla rolnika pracuje jedynie średnio 50 - 60 kg - podają badania. Te same badania wyraźnie wskazują, że azot powinien być wykorzystywany co najmniej w 85 procentach. Celem jest dążenie do optymalizacji nawożenia i optymalizacji wykorzystywania składników pokarmowych przez rośliny.

Żeby azot dobrze pracował gleba nie może być kwaśna. To czynnik podstawowy. Niestety zużycie nawozów wapniowych ciągle spada i jest bardzo niskie. Ten problem już dawno urósł do problemu narodowego. Rolnicy sami sobie z tym problemem nie poradzą. Zużycie CaO na hektar wynosi 30 kg w Polsce, a powinno być na poziomie 5-6 razy wyższym.

Podobał się artykuł? Podziel się!