Połączenie Tarnowa i Puław w jedną firmę to największa fuzja w branży chemicznej. W ten sposób powstanie producent skupiający ponad 80 proc. zdolności wytwórczych zarówno nawozów azotowych jak i fosforowych.
Tarnów zmuszony jest się posiłkować kredytem ze względu na już realizowane inwestycje. Spółka wciąż także konsumuje niedawne przejęcie kędzierzyńskiego ZAK-u i Zakładów Chemicznych co również oznacza wydatki. Dodatkowo kredyt spowoduje, że małopolska firma nie będzie musiała sięgnąć do głębokich rezerw finansowych.

Przypomnijmy, że 3 lipca ZA Tarnów wezwały do zakupu akcji ZA Puławy, stanowiących 32 proc. walorów spółki, po 110 zł za akcję. Warunkiem dojścia wezwania do skutku jest złożenie przez inwestorów zapisów na wszystkie akcje objęte wezwaniem. Z tym zaś nie powinno być problemów, bo pozytywną odpowiedź na wezwanie udzieli Skarb Państwa.

Porozumienie Tarnowa i PKO BP obejmuje dwie umowy. Pierwsza dotyczy kredytu na kwotę 500 mln zł, którego celem jest nabycie akcji Puław oraz kosztów i wydatków związanych z nabywaniem akcji ZAP. Druga dotyczy pożyczki w wysokości 211 mln zł przeznaczonej na: "finansowanie ceny nabycia przez Tarnów akcji ZAP w wyniku wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji ZAP, którego ogłoszenie może być obowiązkowe w związku z przeprowadzeniem Oferty Aportowej, o której mowa w treści wezwania z 13 lipca 2012" - informuje chemiczna spółka.

Ze względu na wielkość umowy i to, że udzielił jej jeden bank w umowie kredytowej przewidziano szereg zabezpieczeń kredytów. Najważniejszymi są zastawy rejestrowe oraz finansowe na akcjach ZAP nabywanych przez Tarnów oraz akcje należących do tej spółki ZCh Police, zastawy i pełnomocnictwa do rachunków bankowych oraz oświadczenia o poddaniu się egzekucji.

Termin spłaty umowy wyznaczono na 31 grudnia 2017 r.

Więcej na wnp.pl