Ryszard Karaś z ZODR powiedział, że ciepła zima spowodowała przedłużenie okresu wegetacji u roślin aż do stycznia. Rośliny wykorzystały wtedy składniki pokarmowe zgromadzone w glebie i potrzebują nawożenia - w szczególności azotem - do prawidłowego rozwoju. Dodatkowo brak okrywy śnieżnej spowodował, że w glebie jest mało wody.

- To dobry czas na rozpoczęcie tam, gdzie jest to możliwe, nawożenia nawozami azotowymi - powiedział Karaś.

Niekorzystny wpływ na uprawy miały mrozy panujące w województwie w lutym. Rolnicy byli zaniepokojeni stanem roślin, które zaczęły obumierać na polach.

Według Karasia szczególnie źle mrozy zniosły uprawy jęczmienia ozimego, rzepaku i niektórych pszenic, ale nie spowodowało to poważniejszych zagrożeń dla ich dalszej wegetacji. - Problemy mogą być, gdy pojawią się nagłe mrozy, ale prognozy pogody sprzyjają rolnikom - powiedział Karaś.

Zdaniem specjalisty dodatnie temperatury panujące od kilku dni w województwie spowodowały, że rośliny rozpoczęły już wegetację. Wszystko wskazuje na to, że odbiją i nadrobią drobne uszkodzenia spowodowane mrozami - dodał.

Grudzień i styczeń w Zachodniopomorskiem były w ostatnich latach tymi cieplejszymi miesiącami. Według danych Biura Prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Szczecinie najwyższą temperaturę w regionie zanotowano 7 stycznia br. i wynosiła ona 11 stopni Celsjusza. W grudniu i styczniu nierzadko termometry pokazywały temperatury w przedziale od siedmiu do dziewięciu stopni.