Dzisiaj ma dojść do spotkania zarządu ZA Puławy ze związkowcami. Jeśli negocjacje zakończą się fiaskiem o 14 w sobotę, w spółce zacznie się strajk okupacyjny.
Spór w spółce ma głównie tło płacowe. Niedawno większość pracowników ZAP uczestniczących w referendum opowiedziała się za strajkiem.
W sporze zbiorowym zostały zgłoszone trzy postulaty:

1. Zaniechania bezprawnego nękania i zastraszania pracowników spółki, szczególnie poprzez ciągłe zmiany struktury organizacyjnej,

2.Podjęcia rzeczywistych działań na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa pracy instalacji i warunków pracy pracowników, wyjaśnienia ostatnich awarii, policzenia i podania wielkości strat,

3.Uruchomienia 15 proc. podwyżek wynagrodzeń zasadniczych pracowników z wyrównaniem od 1 czerwca 2011 roku. Zarząd spółki miał nadzieję, że związki będące w sporze nie zdecydują się na ogłoszenie strajku - w szczególności biorąc pod uwagę charakter funkcjonowania firmy chemicznej. - Forma protestu powinna być też współmierna do roszczeń, których podstawą jest sprawa podwyżek płac. W tej kwestii prowadzone są cały czas rozmowy ze wszystkimi organizacjami związkowymi i w kontekście ostatnich spotkań można ocenić, że jesteśmy bliscy osiągnięcia porozumienia. Jednak związkowcy uznali, ze propozycje płacowe zarządu nie są satysfakcjonujące.

Więcej wnp.pl