- W przyszłym tygodniu zainicjujemy spotkania z akcjonariuszami, z głównym akcjonariuszem i rynkiem kapitałowym - poinformował Jarczewski.

Zdaniem zarządu, wezwanie nie jest korzystne z punktu widzenia nawozowej firmy. Przedstawiciele spółki argumentują, że cena jest za niska, a sam Synthos działa w innym obszarze, produkuje kauczuki. Przejęcie nie wiązałoby się więc z rozwojem technologii Puław.

- Jesteśmy w środku realizacji programu inwestycyjnego, który będzie miał pozytywnie skutki dla Puław - powiedział Jarczewski.

Dodał, że w kraju wciąż jest sporo podmiotów do kupienia. - Polski rynek jest rozdrobniony, jest na nim jeszcze wiele dobrych firm do przejęcia - ocenił.

Spółka chce przejmować firmy działające w zakresie logistyki, sprzedaży i produkcji nawozów, a także środków ochrony roślin.

Zakłady Azotowe w Puławach interesują m.in. niektóre aktywa Ciechu.

- Nawiązaliśmy kontakty z grupą Ciech. Są w niej aktywa interesujące dla każdej firmy chemiczno-nawozowej. Już podczas nabywania gdańskich Fosforów wskazywaliśmy na interesujące podmioty w tej grupie - powiedział Jarczewski.

Synthos ogłosił w połowie czerwca wezwanie na sprzedaż akcji Puław. Zamierza kupić 100 proc. akcji firmy. Szacowana wartość przejęcia może wynieść blisko 2 mld zł. Zapisy będą przyjmowane od 9 lipca do 7 sierpnia. Akcjonariusze, którzy złożą zapisy do 20 lipca, otrzymają 102,50 zł. Po tym terminie cena wynosić będzie 98,85 zł. Minimalny pakiet akcji, jaki chce nabyć Synthos, to 80 proc.