Na początku suszy i owszem poleca się stosowanie nawozów dolistnych, bo brak wody w początkowym okresie wzrostu np. rzepaku, utrudnia jego rozwój. Przyczynia się do zahamowania systemu korzeniowego, a także do pobierania składników pokarmowych, co w konsekwencji odbija się na roślinie i wpływa na gorsze jej przezimowanie.

W momencie, kiedy susza występuje od dłuższego czasu, wówczas zabieg ten nie jest polecany. Jest na niego po prostu za późno. W glebie mamy wówczas za mało wody i rośliny nie odzyskują turgoru na większą część dnia.

Dokarmiania dolistnego powinno się unikać nie tylko podczas suchej pogody, ale również przy silnym nasłonecznieniu i niskiej wilgotności powietrza.

Kiedy można zdecydować się na ten zabieg? Najlepsze warunki do dokarmiania roślin przez liście występują wcześnie rano, ale nie kiedy jest rosa lub po południu (wieczorem). Dokarmiać rośliny można również kiedy mamy do czynienia w wysoką wilgotnością powietrza, dobrą wilgotnością gleby, kiedy występuje małe nasłonecznienie i niższa temperatura.

W okresie jesiennym, ale też wiosną, należy szczególną uwagę zwrócić na przymrozki. Nie można bowiem dokarmiania dolistnego prowadzić zarówno krótko przed, jak i krótko po ich wystąpieniu. Oznacza to, że w praktyce wykonuje się ten zabieg co najmniej dwa czy trzy dni przed lub pobodnie taką sama liczbę dni ale po nocy w której wystąpiły ujemne temperatury. Tylko jak to przewidzieć, bo przecież z pogodą jest bardzo różnie.