Od zeszłego roku ceny nawozów sztucznych w Polsce skoczyły w górę o kilkadziesiąt procent. Resort rolnictwa zwrócił się w tej sprawie nawet do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, aby zbadać, czy to nie za sprawą zmowy cenowej. Urząd uznał jednak, że nie. W związku z tym rząd szuka innych sposób na obniżenie cen.

Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: chcemy wystąpić do Komisji Europejskiej o zniesienie przynajmniej częściowe ceł na nawozy z Ukrainy. Myślę, że to pozwoli w krótkim czasie, jeśli taka zgoda będzie na korzystanie przez rolników z tańszych nawozów.

Ale pytanie czy faktycznie doprowadzi to do obniżek cen nawozów. Nie wszyscy w to wierzą.

Mariusz Olejnik, Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku: mi się wydaje, że niewielu to pomoże, ponieważ na świecie wzrósł areał upraw. Unia zrezygnowała z odłogowania. Kraje azjatyckie, Indie, Chiny zwiększyły swoją produkcję. Jest większe zapotrzebowanie na nawozy.

Szacuje się, że w tym sezonie zapotrzebowanie na nawozy rolnicze będzie większe od mocy produkcyjnych od 3 do 5%. Eksperci zwracają też uwagę, że nawozy są drogie z powodu znacznych podwyżek cen energii. W zeszłym roku zużycie nawozów wyniosło prawie 122 kg na hektar i było niższe niż w 2006 r. o 1,5 kg.

Źródło: Agrobiznes/ Witold Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!