- Chcielibyśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom konsumentów, jednak, jak mówiłem, ceny nawozów dyktuje otoczenie europejskie - podkreślił.

Mimo, że w maju zmniejszyła się dynamika wzrostu cen nawozów mineralnych, w porównaniu z pierwszymi miesiącami 2011 r., nawozy wciąż drożeją, szczególnie azotowe. Z obliczeń Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, że w ciągu roku (od maja 2010 do maja 2011) nawozy mineralne zdrożały przeciętnie o 18 proc., przy czym cena saletry amonowej wzrosła o 32 proc., a saletrzaka – aż o 55 proc. O to, czy rolnicy powinni obawiać się dalszych wzrostów cen zapytaliśmy Witolda Szczypińskiego, Wiceprezesa Zarządu Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach S.A.

- Faktycznie, ceny nawozów są w tym okresie relatywnie wysokie - przyznał Witold Szczypiński.

- Trudno jest mi jednak przewidzieć, z dużą dokładnością, jak będą się kształtowały w najbliższej przyszłości. Rynek nawozów w Polsce nie jest odseparowany, na ceny wpływa sytuacja na rynkach w krajach Europy. Sądzimy, że cena nawozów azotowych w najbliższym okresie utrzyma się na średnio-wysokim poziomie. Znacznie wyższa nie będzie - to spowodowałoby brak rentowności produkcji rolnej. Prawidłowa relacja cen tony nawozu azotowego i tony pszenicy powinna wynosić 1:1 - stwierdził Szczypiński.

- Należy mieć na uwadze fakt, że w dużej mierze cena nawozów jest kwestią cen gazu. W ostatnim czasie skonsumowaliśmy podwyżkę cen tego surowca - podkreślił. - Chcielibyśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom konsumentów, jednak, jak mówiłem, ceny nawozów dyktuje otoczenie europejskie.

Podobał się artykuł? Podziel się!