Grudzień, klimat świąt, świadomość nieuchronności końca roku, skłaniają do podsumowań i refleksji nad dokonaniami, a z drugiej strony spoglądania w przyszłość. Spróbujmy więc zerknąć naukowcom przez ramię i podpatrzeć, jak może wyglądać odżywianie mineralne roślin za 20-30 lat.

To nad czym pracują - o ile zostanie zrealizowane w praktyce, może całkowicie zmienić dotychczasowe postrzeganie założeń agronomicznych w zakresie nawożenia mikroelementowego jak i ochrony roślin. Wszystko za sprawą nanotechnologii którą można też nazwać technologią maleńkości. Wiąże się bowiem z naprawdę mikroskopijnymi rozmiarami. Nano (po grecku karzeł) jest przedrostkiem słowa nanometr, czyli jednej miliardowej metra. Jak to obrazowo napisał jeden z moich kolegów po piórze „nanometr jest to odległość o jaką zwiększa się zarost mężczyzny w czasie, kiedy zbliża do twarzy maszynkę do golenia". Nanotechnologia to nic innego, jak poruszanie się na poziomie atomów i cząsteczek. Układanie ich w sposób taki, aby osiągnąć określony efekt.

Znaczenie tej technologii bierze się stąd, że pierwiastki, czy znane związki chemiczne po rozdrobnieniu do nano rozmiarów, nabywają (ujawniają), nieznane wcześniej, a przy tym bardzo przydatne właściwości. Nanocząsteczki są zwykle bardzo aktywne chemicznie. Mogą też łatwiej przenikać do wnętrza komórek i tam ingerować w procesy metaboliczne. Przykład? Srebro, tytan, krzem, po rozdrobnieniu do nano wielkości, niespodziewanie wykazują silne właściwości bakteriobójcze, grzybobójcze i neutralizujące lotne związki organiczne - głównie amoniaku (o ok. 50 proc.) i podtlenku azotu (o 70-75 proc.). Dzięki tym cechom już znalazły zastosowanie w środkach do dezynfekcji i dezodoryzacji budynków inwentarskich.

Nieznana wcześniej właściwość tych pierwiastków jest właśnie efektem nano skali. Podobne obserwacje dotyczą węglanu wapnia (CaCo3). Jeżeli ułożymy pojedyncze jego cząsteczki wzdłuż linii ząbkowanej, w makroskali otrzymamy strukturę kruchą, nietrwałą - kredę. Układając te same cząsteczki na kształt cegieł w murze, otrzymamy bardzo twardą, odporną na czynniki środowiskowe powłokę. Tę nanotechnologiczną właściwość wykorzystują ślimaki do budowy swoich muszli. Człowiek odkrył to po milionach lat i dzięki obecnemu poziomowi techniki, może tę wiedzę szerzej wykorzystać.