Zbita gleba i podeszwa płużna powodują zakłócenia w stosunkach powietrzno-wodnych gleby. Uniemożliwia to wsiąkanie wody opadowej w głębsze warstwy gleby, powodując wymakania i ograniczając podsiąkanie. W tych niesprzyjających warunkach zakłóceniu ulega przebieg rozkładu masy organicznej i tworzenia próchnicy. Przewagę uzyskują procesy butwienia i gnicia. W rezultacie słoma i resztki pożniwne zalegają latami w glebie, stając się źródłem szkodliwych substancji i przechowalnią chorób.

Więcej próchnicy
Można temu przeciwdziałać, stosując użyźniacz glebowy. Jest to wyciąg ze specjalnego kompostu, zawierający zestaw mikroorganizmów glebowych. Wspomaga i ukierunkowuje procesy użyźniania i regeneracji gleby. Pierwszym etapem działania jest proces kompostowania – humifikacji słomy, resztek pożniwnych, nawozów organicznych i wbudowywania ich w kompleks glebowy – tworzenie próchnicy, która w swoim składzie zawiera składniki w formach najbardziej przyswajalnych dla roślin.

Gleba, zwiększając poziom próchnicy, zmienia swoją strukturę i właściwości. Ze zlewnej, zbitej masy zmienia się w zespół  organiczno-mineralnych gruzełków. Stopniowo proces odtwarzania struktury obejmuje również głębsze warstwy, co ułatwia wsiąkanie i magazynowanie wody oraz jej podsiąkanie. Rośliny znacznie lepiej znoszą okresy suszy.

Użyźniona gleba bardzo silnie pobudza wzrost i rozwój systemu korzeniowego roślin, co potwierdzają badania laboratoryjne prowadzone w Katedrze Chemii Rolnej Akademii Rolniczej w Poznaniu. W doświadczeniach polowych już w pierwszym roku stosowania użyźniacza otrzymano potwierdzenia wzmacniania rozwoju systemu korzeniowego roślin uprawnych. Rozwinięty system korzeniowy roślin jest dodatkowo bardzo silnie wspomagany przez współżyjące z nim mikroorganizmy dostarczane w użyźniaczu.

Pokarm dla korzeni
Procesy zachodzące pomiędzy korzeniami, mikroorganizmami i glebą umożliwiają roślinom pobór makro- i mikroskładników pokarmowych z form dotychczas niedostępnych dla roślin oraz w znacznym stopniu nasycają nimi glebę. Najwcześniej wzrasta poziom zaopatrzenia w potas, fosfor, magnez i wapń. Systematycznie wzrasta także poziom próchnicy w glebie i stabilizuje się odczyn pH.

Zastosowanie użyźniacza glebowego powoduje rozkład słomy pszennej i kukurydzianej w ciągu jednego sezonu wegetacyjnego i zwiększa zawartość składników pokarmowych w glebie. Rozłożenie słomy i resztek pożniwnych (źródeł infekcji wielu chorób) znacznie poprawia warunki rozwoju roślin. Rozbudowany, głęboko przerastający glebę system korzeniowy sprawia, że roślina jest dobrze odżywiona i wzrasta jej odporność na warunki stresowe oraz porażenia przez choroby. Badania przeprowadzone w roku 2005 przez Katedrę Fitopatologii Akademii Techniczno-Rolniczej w Bydgoszczy na pszenicy ozimej wykazały wysoką skuteczność użyźniacza w ograniczeniu występowania chorób odglebowych, a zwłaszcza zgnilizny korzeni.

Wielkość wzrostu plonu uzależniona jest także od terminu zastosowania użyźniacza. W roku 2005 w Stacji Hodowli Roślin w Strzelcach zwyżka plonu pszenicy po zastosowaniu użyźniacza przed jej siewem oraz dolistnie wyniosła 14 proc., a gdy zastosowano go po zbiorze przedplonu (na resztki pożniwne) i dolistnie na pszenicę plony wzrosły o 35 proc. Producent zaleca, aby na hektar stosować 3 litry użyźniacza po zbiorze przedplonu, a dodatkowo 2 litry dolistnie na rosnące rośliny. Pod koniec kwietnia litr użyźniacza kosztował 38 zł.

Większe plony
W uprawie ziemniaków wyniki doświadczeń prowadzonych w Zakładzie Hodowli Ziemniaka w Boninie wykazały wzrost plonów niezależnie od nawożenia fosforem i potasem. W latach 2004–2005 plon ogólny bulw nawożonych NPK wyniósł 39 t z hektara, a po dodaniu użyźniacza wzrósł do 41 t. W wypadku plonu handlowego bulw było to odpowiednio 35 i 38 t z hektara.

W roku 2005 w Katedrze Chemii Rolnej Akademii Rolniczej w Poznaniu badano wpływ użyźniacza na plon buraków cukrowych (cztery miejscowości, różne warunki uprawy). Po jego zastosowaniu średni wzrost plonu korzeni, w stosunku do pola nienawożonego, wyniósł 28 proc., zawartość cukru wzrosła z 18,7 do 19,5 proc., a plon technologiczny cukru technologicznego o 33 proc.

Źródło "Farmer" 09/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!