Nawozy azotowe można podawać w różnych formach. Jedną z nich jest azotanowa inaczej saletrzana – szybko działająca (NO3). Pobierana jest ona przez rośliny w dużych ilościach i szybko, co wywołuje gwałtowne przyspieszenie procesów fizjologicznych, które prowadzą w pierwszej kolejności do powstania enzymów. W rolnictwie wykorzystywana jest jako element złożonych nawozów azotowych, jak np. saletra amonowa czy RSM.

Azot amonowy (NH4) wolniej pobierany jest przez rośliny niż forma saletrzana, ale szybciej niż amidowa. Pobierany jest przez rośliny systematycznie w małych ilościach, które nie gromadzą go, lecz bezpośrednio wykorzystują w procesach syntezy aminokwasów. Forma ta jest zawarta w takich nawozach jak np. fosforan amonu.

Azot w postaci amidowej nie jest bezpośrednio dostępny dla roślin. Dopiero po przekształceniu w formę saletrzaną stanowi dla nich składnik odżywczy. Elementem niezbędnym w tym procesie jest enzym wydzielany przez bakterie glebowe o nazwie ureaza. Przy niskich temperaturach w marcu ilość bakterii i tym samym wydzielanej przez nie ureazy jest mała. Stąd wolne tempo przemian. Gdy temperatura gleby sięga 5ᵒC, przekształcenie azotu z formy amidowej do amonowej (I etap przemiany chemicznej) to okres ok. 14 dni. Przez kolejne 10 dni ulega ona nitryfikacji, w efekcie której azot pojawia się w glebie w formie azotanowej. Przykładowym nawozem jest mocznik.

Stworzono też nawozy, które zawierają kilka form chemicznych azotu. Wśród nich można wyróżnić np. saletrę amonową, która zawiera szybko dostępną azotanową formę NO3 i wolniej działającą, ale za to dłużej dostępną NH4. Saletrzak także zawiera obie te formy N. Dodatek węglanu wapnia w tym nawozie sprawia, że zawarty w nim azot jest długo dostępny dla roślin.

Roztwór saletrzano-mocznikowy, tzw. RSM, zawiera trzy formy azotu – 50 proc. stanowi forma amidowa, 25 proc. azotanowa i kolejne 25 proc. amonowa.

Jaką formę podać zbożom? Jeśli łan jest dobrze rozkrzewiony, a w tym roku jest to raczej rzadkość z powodu suchej jesieni i późnych siewów, wówczas pierwszą dawkę można podać bazując na nawozach zawierających formę amonową lub amidową (wolniej działające).

W tym sezonie jest jednak na odwrót, rośliny są słabo rozkrzewione i do tego często uszkodzone przez mróz, dlatego poleca się przynajmniej część składników podać w formie szybko działającej i pobieranej przez zboża, czyli azotanowej. To pozwoli im się szybciej zregenerować. Dlaczego? Warto wiedzieć, że ta forma po pierwsze nie jest wiązana przez glebę, a znajduje się tylko w roztworze glebowym, co sprawia że w każdym momencie może być pobrana przez rośliny. Po drugie taki azot wpływa na gospodarkę hormonalną i przez to lepiej pobudza je do regeneracji i potrzebnego krzewienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!