Często zastanawiamy się nad efektywnością i opłacalnością nawożenia. Jakie czynniki wpływają w największym stopniu na te dwie kategorie ekonomiczne? Wydaje się, że w warunkach Polski czynnikiem w największym stopniu ograniczającym plonowanie roślin uprawnych jest woda, a na drugim miejscu odczyn gleb. Inne czynniki, takie jak nawożenie czy środki ochrony roślin można postawić na kolejnych miejscach.

Zabieg niezbędny
Wapnowanie jest zabiegiem niezbędnym w naszej strefie klimatycznej, w której opady przeważają nad parowaniem z powierzchni gleby. Wtedy kationy, takie jak wapń (Ca) i magnez (Mg) zostają bardzo szybko wymywane z gleby w głąb profilu glebowego i wytrącają się w formie węglanów na głębokości 80–120 cm. Dane szacunkowe mówią, że rocznie z powierzchni jednego hektara wymywa się ok. 350–400 kg wapnia i 50–70 kg magnezu. Ponieważ środki produkcji, takie jak nawozy i środki ochrony roślin, są bardzo drogie, chcąc poprawić rachunek ekonomiczny gospodarstwa, często decydujemy się na uproszczenia. Na przykład rezygnujemy z jakiegoś składnika pokarmowego albo zaburzamy stosunek między wnoszonymi składnikami pokarmowymi (NPK) na korzyść azotu. Najczęściej jednak albo rezygnujemy z ochrony roślin, świadomie decydując się na obniżkę plonu i jakości roślin uprawnych, albo rezygnujemy z wapnowania. Wprowadzane oszczędności są pozorne i bardzo zdradliwe, a w perspektywie bardzo kosztowne. W krótkim czasie można doprowadzić do tego, że nagle plony będą zerowe. Dla rolnika, który w zasadzie zarabia raz w roku, jest to katastrofalne. W świadomości wielu rolników nie ma nawyku wapnowania gleb.
Wapnowanie poprawia między innymi w znaczący sposób wykorzystanie składników pokarmowych na glebach kwaśnych, a zawłaszcza fosforu, który, w takich warunkach, łącząc się z jonami glinu i żelaza strąca się i przechodzi w formy nieprzyswajalne dla roślin (fosforany glinu i żelaza). Przy bardzo niskich dawkach nawozów fosforowych na glebach silnie kwaśnych działanie nawozowe tego pierwiastka może być niezauważalne. 

Stan katastrofalny
Stan zakwaszenia gruntów rolnych w Polsce jest bardzo zły. Oceniając, że 60 proc. gleb Polski charakteryzuje się odczynem kwaśnym i silnie kwaśnym, należy podkreślić, iż w żadnym z województw udział gleb kwaśnych nie spadł poniżej 40 proc. Najgorszą informacją jest fakt, że podane wyniki nie zmieniają się od lat.