Planując uprawę, trzeba sobie w pełni zdawać sprawę z tego, że jest to roślina o dużym potencjale plonotwórczym, pod warunkiem zabezpieczenia potrzeb pokarmowych, uwzględniając w tym wodę i składniki mineralne. Podstawowym czynnikiem ograniczającym plonowanie kukurydzy w Polsce jest woda.

Roślina ta, pomimo efektywnej gospodarce tym składnikiem, potrzebuje dużych ilości wody, gdyż w okresie wegetacji produkuje w szybkim tempie i do tego dużą masę wegetatywną. Jeżeli opady roczne kształtują się na poziomie 600 mm, a dotyczy to tylko południa kraju, to możliwy do uzyskania plon ziarna winien osiągnąć poziom około 13,0 t/ha. W Krainie Wielkich Dolin z opadami rocznymi na poziomie 450-500 mm, plon ziarna winien kształtować się na poziomie 10 t/ha. Niestety, plony w Polsce są dużo mniejsze, gdyż w bardzo dużym stopniu zależą od przebiegu pogody, zwłaszcza w stanowiskach o kwaśnym odczynie i niskiej zasobności w fosfor, potas i magnez.

Potrzeby pokarmowe - potas i fosfor

Nagromadzenie składników pokarmowych przez kukurydzę kształtuje się na poziomie zbliżonym dla klasycznych zbóż, lecz potencjał tej rośliny jest znacznie większy, zatem wymagania względem stanowiska, także są większe. Jak wynika z analizy danych w tabeli, efektywny wzrost plonów wynika z umiejętności gospodarowania azotem, co zależy zarówno od warunków wodnych, jak i zaopatrzenia rośliny w pozostałe składniki pokarmowe, zwłaszcza w potas, fosfor, magnez. Zatem tylko w stanowiskach zasobnych w te składniki można oczekiwać wysokich plonów, zarówno w latach o optymalnym przebiegu pogody, a relatywnie wysokich w latach suchych. Niedobór potasu można bardzo łatwo zaobserwować w lipcowe upały. Rośliny niedożywione tym składnikiem zwijają liście. Jest to pierwszy symptom złej gospodarki potasem, którego niedobór w połączeniu z suszą atmosferyczną w okresie od wyrzucania przez roślinę wiechy po koniec kwitnienia prowadzi do redukcji plonu, nawet do 50 proc. potencjału plonowania w danym siedlisku. Niedobory drugiego ze składników, fosforu, obserwuje się coraz częściej na polach uprawnych, zarówno w okresie wczesnej wegetacji, jak w trakcie nalewania ziarna. O ile pierwsze objawy się postrzegane przez rolników, tak drugie rzadko się ujawniają.