Minister Środowiska uznał bowiem, że dofinansowanie zakupów nawozów wapniowych z funduszy ekologicznych na użytkach rolnych za uzasadnione, o ile działanie to służy ochronie środowiska, tzn. dotyczy gruntów , na których zakwaszenie gleb łączy się z obecnym lub przyszłym kwaśnym opadem spowodowanym emisją zanieczyszczeń do atmosfery i zmierza do przywracania pH gleby do optymalnego poziomu. Jednak, jak podkreśla resort środowiska, uznanie regulacji odczynu gleb zakwaszonych na użytkach rolnych za działanie służące ochronie środowiska wymaga każdorazowo szczegółowego rozpoznania wpływu działalności człowieka.

Jak udało się nam dowiedzieć, również Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie wyklucza możliwości alternatywnego finansowania zakupu lub transportu wapna naturalnego poprzez ustanowienie w ramach programu pomocowego, o którym mowa w art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 roku o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej(Dz. U. z 2007 r. Nr 59, poz.404, z późn. zm.), w ramach zasady deminimis.

Tylko że ze względu na ograniczoną wysokość wydatków ( 7500 euro w okresie trzech lat obrotowych bez względu na formę pomocy i jej cel na jednego beneficjanta wyrażoną jako dotację brutto) oraz znaczną liczbę zadań dofinansowanych w ten sposób MRiRW przewiduje , że taka pomoc będzie miała charakter ograniczony i skierowana będzie jedynie do rolników, którzy nie wykorzystali wcześniej przysługującego limitu. Z decyzji Ministra Środowiska szczególnie zadowoleni powinni być producenci rolni z Podkarpacia, gdzie wskaźnik kwasowości gleb jest najwyższy w Polsce.

Wysoka kwasowość rzutuje przecież na fizjologiczne wykorzystanie składników pokarmowych znajdujących się w glebie, jak też wzbogacanych przez nawożenie naturalne i nawozami sztucznymi, a co za tym idzie ma wpływ na plonowanie uprawianych kultur. Kwasowość gleb ma także jak już wspomnieliśmy ujemne oddziaływanie na ochronę środowiska.

Źródło: farmer.pl