Zapisy na ZA Puławy rozpoczynają się 7 marca, potrwają do 8 kwietnia. Do skupienia jest nieco ponad 16 proc. akcji Puław. Długi okres wezwania może sugerować, że Grupa Tarnów chce skupić od pozostałych akcjonariuszy Puław papiery spółki. Czy to krok do wyprowadzenia z giełdy chemicznej spółki?

Pod wieloma względami takie rozwiązanie byłoby korzystne? - Bycie na GPW to zarówno prestiż jak i obowiązki. Z punktu widzenia Tarnowa wyjście Puław z giełdy jest sensowne - przyznaje osoba z Puław.

Zarazem zaznacza, że taki krok spowoduje zmarginalizowanie Puław w Grupie Tarnów. - Proszę zwrócić uwagę. Oprócz Tarnowa w Grupie są także Kędzierzyn i Police. O Kędzierzynie dużo mniej się pisze i mówi. To właśnie efekt braku bycia na giełdzie. To może spotkać i Puławy - dodaje nasz rozmówca.

A co przemawia za opuszczeniem przez Puławy giełdy w Warszawie?

Po pierwsze pieniądze, po drugie pieniądze i po trzecie pieniądze, tyle że na różne sposoby. Opuszczenie giełdy oznacza, że nie trzeba utrzymywać części służb inwestorskich. Jednak oszczędności z tego tytułu nie są zbyt duże. Po drugie samo bycie na giełdzie obowiązki informacyjne także kosztują.

Jednak największe korzyści to brak szczegółowych obowiązków informacyjnych. W obecnej sytuacji, gdy trzy z czterech spółek Grupy Azoty są na giełdzie konkurencja wie o naszym potentacie prawie wszystko. Bo nawet jeśli akcje Kędzierzyna nie są notowane to wystarczy wykonać dość proste obliczenia, aby dowiedzieć się co w opolskiej spółce się dzieje.

więcn na wnp.pl