Trudno przewidzieć na początku stycznia, jak będzie wyglądał przebieg pogody w tym sezonie, ale bazując na tym - trudnym minionym, gdzie mamy wspólny mianownik w postaci ciepłej jesieni, można powiedzieć, że rzepak musi mieć już przed ruszeniem wegetacji dostarczony azot na start. Ważna jest nie tylko dawka i termin, ale też dobór formy azotu, szczególnie istotnej przy pierwszej dawce. Najlepiej zastosować formy łatwo i szybko przyswajalne.

W praktyce najczęściej stosuje się wtedy saletrę amonową lub roztwór saletrzano- mocznikowy (RSM). Natomiast w pozostałych dawkach nie ma to tak wielkiego znaczenia, można stosować saletrę amonową, siarczan amonu lub RSM. Przewiduje się, że rola tego ostatniego, w najbliższym czasie będzie wzrastać, bo w przeliczeniu na czysty składnik jest on tani, poza tym coraz więcej rolników ma odpowiedni sprzęt do jego aplikacji. Ważne jest, aby zastosowany nawóz umożliwił szybką regenerację ewentualnych uszkodzeń pozimowych i odbudowę rozety liściowej. Z drugiej strony, należy unikać zbyt obfitego nawożenia azotem, bo może to wpłynąć na wyleganie roślin, a także zwiększenie podatności na choroby.

Wiosenne nawożenie powinno być wykonane w dwóch lub trzech dawkach.

Około 70 proc. azotu powinno zostać podane jako dawka startowa właśnie wiosną. Zwłaszcza na glebach zimnych i ciężkich poleca się zastosowanie głównej dawki azotu również na początku okresu wegetacji. Dobrze jest przy obliczaniu dawki wziąć pod uwagę stopień rozwoju plantacji oraz zawartość azotu mineralnego (Nmin) w glebie, który należy wcześniej określić.

Plantacje, które będą bujnie rozwinięte, a wiele wskazuje na to, że z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia tej wiosny, bo rzepak jesienią często wyglądał jak kapusta, mogą raczej dysponować rezerwami azotu. Zarówno część nadziemna (rozeta liściowa), jak i podziemna (korzeń), były intensywnie rozwinięte, co nie powinno utrudniać pobierania przez rzepak pozostałych składników pokarmowych.

Wiosną na każdą przewidywaną 1 t plonu nasion rzepaku powinno się zastosować ok. 55 kg azotu, czyli przewidując plon 3 t nasion - 150-180 kg N/ha.

Przy większej prognozie plonów dawki te należy zwiększyć o 20-25 kg/ha na każde dodatkowe 0,5 t nasion. Na stanowiskach dobrych można ją obniżyć o ok. 40 kg, bo właśnie tyle azotu pobierze roślina z zapasów glebowych. Aplikując dawkę w wysokości 150 kg/ha, trzeba wysiać tylko ok. 90 kg/ha azotu w chwili ruszania wegetacji. Zwiększa się ją w momencie, kiedy plantacja słabo przezimowała lub też kiedy jesienią plantacje były nadmiernie wybujałe. Na plantacjach osłabionych nawożenie powinno przede wszystkim pomóc roślinie w rozwoju systemu korzeniowego.