Od dnia 1 marca bez ryzyka sankcji można wywozić nawozy naturalne na pole. Pogoda sprzyja takim zabiegom, więc rolnicy bez większych ograniczeń przystąpili na swoich polach do tych zabiegów. Tymbardziej, że płyty obornikowe po zimie są pełne. 

O tym, że wartość nawozowa obornika jest ogromna wiedzieli już nasi pradziadkowie. Z dawką 30 ton obornika zastosowanego na 1 ha wnosimy do gleby około 150 kg azotu, 90 kg fosforu, 210 kg potasu oraz wiele innych cennych dla roślin pierwiastków jak wapń, magnez, i mikroelementy. Ponadto obornik jest źródłem cennej próchnicy i poprawia właściwości fyzyko-chemiczne gleby oraz pozytywnie oddziałuję na przemiany mikrobiologiczne zachodzące w glebie.

Powszechny jest  pogląd o stosowaniu obornika jesienią. Wiadomo pod oziminy to jest jedyny możliwy termin, by rozwozić go jesienią pod jare  zdania w tej kwestii są już podzielone. Zastosowanie go bowiem w tym terminie zwłaszcza na nieobsiane np. poplonami pole powodować może duże straty głównie azotu i szkody dla środowiska. 

Tempo rozkładu obornika w znacznym stopniu zależy od temperatury otoczenia. Ciepła i długa jesień oraz niezbyt mroźna zima spowodowała, że obornik ulegał w tym okresie ciągłym intensywnym przemianom i rozkładowi wiec co za tym idzie również i stratom głównie azotu. Z racji braku możliwości pobrania składników pokarmowych przez rośliny w tym okresie zostały one bezpowrotnie utracone.

Dodatkowo jesienny obornik zanieczyszcza środowisko. Nie bez przyczyny zatem wprowadzono zakaz stosowania nawozów naturalnych w okresie zimy, oraz ograniczenie polegające na tym by roczna dawka nawozu naturalnego zastosowanego na 1 ha użytków rolnych nie przekraczała jego ilości zawierającej 170 kg azotu.
To jest podyktowane faktem że uwolnione z rozkładającej się masy organicznej związki azotu, fosforu, potasu i innych pierwiastków spływają z wodami roztopowymi do cieków wodnych, zanieczyszczając środowisko. Duża część składników pokarmowych może przenikać wraz z wodą w głąb profilu glebowego i mogą trafić do wód gruntowych, a azot w formie amoniaku może ulotnić się do atmosfery.

Biorąc pod uwagę utratę drogocennych właściwości nawozowych obornika w obliczu długiej jesieni i stosunkowo łagodnej zimy  lub w przypadku pozostawienia gleby bez okrywy roślinnej na długi czas, korzystniejszym i bardziej uzasadnionym ekonomicznie rozwiązaniem jest wiosenne nawożenie obornikiem. Tym bardziej zasada ta powinna dotyczyć się gleb lekkich i przepuszczalnych, na których straty składników pokarmowych będą największe.Tu jednak jeszcze trzeba rozważyć  wiele wad jakie niesie ze sobą wykonywanie orki wiosennej w celu przykrycia obornika. Zabieg taki zwłaszcza w obliczu suchej wiosny może powodować dodatkowe przesuszenie gleby.