W czasie Kongresu Europejskich Organizacji i Spółdzielni Rolniczych Copa-Cogeca 2012, który odbył się w pierwszych dniach października w Budapeszcie pod auspicjami Komisji Europejskiej, uczestnicy określili nowe sposoby zapewnienia innowacyjnego i rentownego sektora rolnego w UE.

W czasie Kongresu uczestnicy mówili wspólnym głosem, że europejski sektor rolny musi stawić czoło rosnącemu zapotrzebowaniu na żywność, wyższym kosztom produkcji oraz drastycznym wahaniom cen płodów rolnych. Na kongresie COPA-COGECA przyjęto ważną deklarację nawołując unijnych polityków do przyjęcia silnej, wspólnej i prorynkowej polityki rolnej oraz adekwatnego budżetu na te zadania.

- Europa jest importerem ogromnych wolumenów żywności. Unia jest w chwili obecnej częściowo uzależniona od importu żywności sprowadzając na swój rynek ekwiwalent około 35 mln hektarów ziemi. Już teraz jesteśmy silnie uzależnieni od importu surowców energetycznych, jak ropa naftowa czy gaz ziemny. Uważam, że nie możemy podobnie uzależnić się od importu żywności. Dlatego powinniśmy wspólnie pracować aby rozwijać i w pełni wykorzystywać potencjał europejskiego przemysłu rolno-spożywczego - powiedział Paweł Jarczewski, prezes Zakładów Azotowych Puławy, wiceprezydent Fertilizers Europe, podczas Kongresu.

Podsumowując prezes Puław powiedział: Nie możemy mieć bezpieczeństwa żywnościowego bez opłacalnej produkcji rolnej. Nie możemy mówić o bezpieczeństwie żywnościowym bez innowacyjnego przemysłu przetwórczego. I jeszcze raz - nie możemy myśleć o bezpieczeństwie żywnościowym bez konkurencyjnych środków produkcji rolnej, w tym europejskiego przemysłu nawozowego.

W oficjalnym komunikacie prasowym Kongresu czytamy: „Unijni rolnicy, zarówno kobiety jak i mężczyźni, oraz ich spółdzielnie mają możliwość przyczynienia się nie tylko do utrzymania bezpieczeństwa żywnościowego i stabilnych cen dla 500 milionów konsumentów, lecz również wpływu na wzrost gospodarczy i zatrudnienie. Mogą oni pomóc w walce ze zmianami klimatu oraz w dalszym ciągu świadczyć wiele różnorodnych usług na obszarach wiejskich. Jednak aby było to możliwe, rolnicy potrzebują zdrowszej sytuacji gospodarczej i wyższej rentowności. Potrzebują większej stabilności, aby mogli nakreślać długoterminowe plany i prowadzić inwestycje. Wymagają oni również nowych technik i rynków zbytu, aby mogli lepiej sobie radzić ze zmianami klimatu i jak najlepiej wykorzystać unijne zdolności produkcyjne".

- Te wszystkie zagadnienia mają ogromny wpływ również na przyszłość europejskiego przemysłu nawozowego, stanowiącego pierwsze ogniwo w łańcuchu produkcji żywości - podkreśla Jarczewski.