W tym roku z firma musiało się pożegnać kolejne 400 osób. Jak tłumaczył prezes Polic Krzysztof Jałosiński - konieczne było zoptymalizowanie stanu zatrudnienia w firmie.

Zgodnie z porozumieniami ze związkami zawodowymi 200 osób odeszło na mocy zwolnień grupowych, kolejne 50 to tzw. odejścia naturalne np. renty i emerytury.

Do wypełnienia plany brakowało jeszcze 150 osób. Jednak faktycznie program został już zrealizowane. Z końcem grudnia około 150 osobom kończą się umowy na czas określony.

Na początku roku zatrudnienie w Policach będzie wynosiło niespełna 2,3 tys. osób.

ZCh Police to najważniejszy zakład w regionie. Spółka w ubiegłym roku popadła w wielkie tarapaty. Konieczny był program naprawczy. Jednym z jego elementów była redukcja zatrudnienia.