W systemie dawek dzielonych standardowo zaleca się stosowanie 50-70 proc. dawki azotu przedsiewnie, a pozostałą część pogłównie, najpóźniej do fazy 4.-6. liścia. Zatem nawożenie pogłówne trzeba będzie wykonać już w najbliższym czasie. Ważne jest, aby zabieg ten nie był spóźniony, gdyż intensywne pobieranie składników pokarmowych przez kukurydzę rozpoczyna się od fazy 6-8 liści i trwa do końca kwitnienia. Zatem wskazane jest, aby od tej fazy rośliny miały do dyspozycji w glebie znaczne ilości dostępnych składników pokarmowych (w tym azotu).

DESZCZ PILNIE POTRZEBNY

Zastosowanie nawozu w odpowiednim terminie nie oznacza jeszcze, że składnik w nim zawarty jest od razu po zastosowaniu dostępny dla roślin. Wynika to z tego, że podstawowym warunkiem działania zastosowanych nawozów jest nie tylko wilgotna gleba, która umożliwia rozpuszczenie ich, lecz równie ważne są opady deszczu po przeprowadzonym nawożeniu. Samo rozpuszczenie nawozu (które umożliwia nawet poranna rosa) nie gwarantuje jeszcze wysokiej efektywności nawożenia. Ważne, aby azot z nawozu po jego rozpuszczeniu przemieścił się do strefy korzeniowej (co najmniej na kilkanaście centymetrów), a przy braku opadów jest to niemożliwe. Zatem efektywność drugiej dawki azotu w kukurydzy w dużym stopniu zależy od warunków pogodowych.

W praktyce bardzo często ma miejsce taka sytuacja, że nawet terminowe zastosowanie nawozów azotowych przez jakiś czas nie zwiększa dostępności tego składnika dla roślin, co przykładowo miało miejsce w niektórych regionach kraju w roku ubiegłym, na których to wystąpił bardzo wcześnie deficyt opadów. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na fakt, aby nawożenia pogłównego azotem nie przeprowadzać na suchą glebę (chyba że bezpośrednio przed spodziewanymi opadami), gdyż w takim przypadku notuje się zawsze większe straty azotu, który ulatnia się do atmosfery. Formy amidowa (NH2) i amonowa (NH4) azotu, gdy są zastosowane na suchą glebę, słabo przechodzą do roztworu glebowego (rozpuszczają się), a topiąc się na słońcu (czemu sprzyja wysoka temperatura powietrza), stosunkowo łatwo przekształcają się w amoniak (NH3), który ulatnia się do atmosfery tym łatwiej, im jest wyższe pH gleby. Zatem w skrajnych warunkach, gdy gleba jest na tyle sucha, że nie ma możliwości rozpuszczenia nawozu po zastosowaniu go, lepiej jest nieco spóźnić nawożenie i poczekać na deszcz, niż za wszelką cenę wykonywać zabieg ten w terminie agrotechnicznym. Przy czym nawozów granulowanych w sposób rzutowy nie wolno stosować później niż do stadium 6. liścia, gdyż w dalszym okresie wzrostu u nasady liści tworzy się "lejek", w który dostają się granule, co po ich rozpuszczeniu prowadzi do uszkodzenia roślin. Warto jednocześnie zwrócić uwagę na fakt, że w sytuacji ograniczonej wilgotności gleby zawsze mniejsze straty azotu będą z nawozów saletrzano-amonowych niż z amidowych.