Beneficjenci programu rolnośrodowiskowego wyboru nie mają i mogą poplony zlikwidować jedynie wiosną. Pozostali rolnicy mają do wyboru termin jesienny lub wiosenny.

Dla uzyskania dużej biomasy poplonów wysiewa się je zazwyczaj do połowy sierpnia. Wczesne siewy, gdy poplonów nie przeznaczamy na spasanie, bywa ryzykowne. W przypadku optymalnych warunków na przestrzeni jesieni, wcześnie siane, bujnie się rozwijają, zakwitają i mogą wydać nawet nasiona (głównie dotyczy to popularnej gorczycy). Stanowić zatem mogą źródło zachwaszczenia dla rośliny następczej.

Co więcej mocno rozwinięte rośliny są bardziej zdrewniałe, a co za tym idzie trudniejsze do zlikwidowania oraz ich tempo mineralizacji jest zdecydowanie wolniejsze.

Wielu rolników świadomie opóźnia siew poplonów by ich biomasa nie była zbyt duża, gdyż planują je przyorać na wiosnę lub mają zamiar roślinę następczą zasiać w stworzony przez nie mulcz.

Likwidowanie poplonów wiosną wiąże się z gorszym przygotowaniem roli, trudnościami z prawidłowym siewem i w efekcie słabszymi i nierównomiernymi wschodami. Z drugiej strony gleba pod warstwą mulczu wolniej się ogrzewa oraz obsycha.

Sama orka wiosenna mocniej przesusza glebę. Ponadto wszelkie zabiegi doprawiające glebę są nieco utrudnione gdyż resztki łodyg owijają się wokół narzędzi. Wszystko zależy jednak w jakim stopniu warunki zimowe zniszczyły pozostawione na polu poplony. Najlepiej wykonywać zabiegi w godzinach południowych w słoneczne dni, wówczas rośliny łatwiej się będą kruszyć.

Jesienne natomiast niszczenie międzypoplonów polega głównie na dokładnym ich rozdrobnieniu i zniszczeniu za pomocą chociażby talerzówki a następnie ich przyoranie. Takie postępowanie daje możliwość korzystania ze wszystkich zalet jakie daje orka zimowa, a ponadto przyspieszona jest mineralizacja wprowadzonej do gleby biomasy.

Podobał się artykuł? Podziel się!