Rolników czekają zmiany w nawożeniu. Z czego to wynika, pisaliśmy na łamach naszego portalu farmer.pl, a także w miesięczniku Farmer.

W skrócie trzeba powiedzieć, że Polska zobowiązana została do wywiązania się z unijnych przepisów odnośnie zmniejszenia zanieczyszczenia wód spowodowanego lub wywołanego przez azotany pochodzące ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu wód. Zobowiązania te realizowane są w ramach tzw. dyrektywy azotanowej, które zdaniem Komisji Europejskiej nie są w pełni przez nasz kraj realizowane. Wniosła ona przeciwko Polsce skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, w której zarzuciła, że mimo iż od 2004 r. Polskę obowiązują rygorystyczne przepisy unijne dotyczące ograniczania emisji zanieczyszczeń, to nasz kraj za mało zrobił, aby je wdrożyć.

- W związku z ogłoszeniem przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyroku w sprawie C-356/13 Komisja Europejska przeciwko Polsce, decyzją kierownictwa resortu środowiska i resortu rolnictwa, pod przewodnictwem Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej został powołany zespół ekspercki, składający się z przedstawicieli środowisk naukowych i administracji (resortów środowiska i rolnictwa), którego zadaniem było opracowanie jednego programu działań mających na celu ograniczenie odpływu azotu ze źródeł rolniczych. Należy wskazać, iż na obecnym etapie prace nad programem działanie nie zostały zakończone, jak również program nie został oficjalnie przedłożony dla kierownictwa resortu środowiska i resortu rolnictwa. Niezależnie od powyższego należy podkreślić, że wybór podejścia do wdrażania dyrektywy azotanowej w Polsce na kolejne 4 lata tj. od 1 maja 2016 r. (cykl planistyczny wynikający z w/w dyrektywy) będzie oparty o analizę kosztów i konsekwencji proponowanych rozwiązań dla gospodarki oraz utrzymania konkurencyjności polskiego rolnictwa. Resort rolnictwa postuluje jednak wprowadzenie jak najmniejszych obciążeń dla rolników, w tym m.in. utrzymania obecnych rozwiązań polegających na wyznaczaniu obszarów szczególnie narażonych na azotany pochodzenia rolniczego tzw. OSN, w oparciu o rzeczywiste dane pochodzące z monitoringu wód – poinformował nas jeszcze w listopadzie resort rolnictwa.