Wypłaty dopłat bezpośrednich ruszyły 1 grudnia. Tym samym rolnicy mają zastrzyk gotówki, aby zaopatrzyć się w środki produkcji. Zima to okres zakupów, zwłaszcza nawozów mineralnych. Dlatego w niektórych regionach kraju brakuje nawozów, zwłaszcza azotowych. Aby je zakupić trzeba czasami poczekać na zamówienie kilka dni. Tym samym rosną też ich ceny.

Sytuację rynkowa potwierdza Arkadiusz Zalewski z IERiGŻ . - Rzeczywiście lokalnie może się pojawiać niedobór nawozów u lokalnych dystrybutorów i to może wpływać na wzrosty cen. Na ceny nawozów mineralnych istotny wpływ mają ciągle drożejące bezpośrednie nośniki energii - mówi specjalista.

Dodaje też, że zauważalny jest spadek zapasów nawozów w kraju. - Stan zapasów u producentów we wrześniu w porównaniu ze stanem zapasów w czerwcu - dane GUS są zbierane co trzy miesiące w przypadku stanów zapasów - zmniejszył się w przypadku nawozów azotowych z 71,3 tys. t do 43,5 tys. t, więc widać że stan zapadów z miesiąca na miesiąc zmniejsza się - dodaje Zalewski.