Siew kukurydzy w plonie wtórnym (np. po życie ozimym), powinien nastąpić nie później niż 15–20 maja. Taka uprawa zazwyczaj udaje się bez większych zastrzeżeń. Niestety nie w tym roku. Na skutek suszy mocno został przesuszony profil glebowy. Późne uprawki przygotowujące pole do zasiewu kukurydzy wyraźnie pogłębiły deficyt wody, czego konsekwencją były bardzo słabe wschody roślin. W wyniku tego obsada takich plantacji jest mocno zredukowana, a same rośliny są obecnie w różnych fazach rozwojowych.

Takie plantacje praktycznie nadają się do likwidacji. Rolnicy jednak tego nie czynią, gdyż wszelkie zasiewy w tak przesuszoną glebę obarczone są jeszcze większym ryzykiem. Wygląda na to, że siew kukurydzy po życie w tak suchym roku jak ten okazał niezbyt trafną decyzją. Z takich plantacji rolnicy raczej nie uzyskają paszy o odpowiedniej wartości.