Kukurydza bez ziarna ma niską wartość pokarmową, a dokładniej zawiera małą ilość skrobi. Plantacje pochodzące z gleb lżejszych, najmocniej ucierpiały w wyniku suszy i to głównie takie plantacje należy zebrać jak najszybciej na kiszonkę. Wtedy włókno będzie łatwiej strawne, a jedynie resztki wody w łodygach umożliwią jej ubicie i zakiszenie – doradzają eksperci z KWS.

W sytuacjach wątpliwych (dotyczy to głównie gleb mozaikowych, na których kukurydza jest bardzo nierówna) warto sprawdzić stan całej plantacji. Najczęściej najgorzej wygląda kukurydza na krawędziach pola, w środku łanu może okazać się, że jej kondycja jest znacznie lepsza. Zawsze swoją decyzję o zbiorze warto podejmować na podstawie lustracji całego pola.

Nie wolno dopuścić by zbierana kukurydza była zbyt sucha. W przypadku przesuszonych już roślin zbiór na kiszonkę należy rozpocząć od najgorszych pól – tak aby najsuchsza zielonka trafiła na dno silosu. Taką kukurydzę kosimy nisko, tak aby zebrać jak najwięcej masy. Gdy rośliny są bardzo suche długość cięcia nie powinna przekraczać 7-10 mm. Natomiast rośliny podsuszone, ale jeszcze trochę zielone, bez kolb (bez zawiązanego ziarna) można ciąć w granicach 15 – 20 mm. Jeśli zawartość suchej masy przekroczy 40 proc. należy rozważyć dodatek chemicznych wspomagaczy zakiszania.

Jak zaznaczają eksperci z KWS wysoka zawartość suchej masy może mocno utrudniać proces zakiszania. Wiąże się to z problemami w ubiciu masy – pozostaje powietrze i istniejde wysokie ryzyko zagrzewania się kiszonki. Taką kiszonkę należy bardzo dokładnie ubijać. W przeciwnym przypadku powstaje środowisko tlenowe, które sprzyja rozwojowi pleśni. Na skutek zagrzewania się takiej masy dochodzi do dużych strat składników pokarmowych. Efekcie uzyskujemy niższą nawet o 10 proc., strawność włókna od przeciętnej, kiedy zbieramy kukurydzę w normalnych warunkach.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!