Opóźnienia w siewie, a następnie duże sumy opadów tuż po wschodach (w niektórych miejscach na polu pojawiły się zastoiska wody) negatywnie wpłynęły na wegetację roślin. Pokłosiem dużej ilości opadów było też silne zachwaszczenie miotłą zbożową, czego się nie spodziewałem w zbożu jarym i nie zdążyłem skutecznie zareagować. Jeśli chodzi o chwasty dwuliścienne, te udało się je całkowicie zwalczyć jednym zabiegiem Biathlonem 4D z adiuwantem Dash.

Miotła zbożowa, niestety, rozprzestrzeniła się bardzo szybko i znacząco wpłynęła na zniżkę plonu
Miotła zbożowa, niestety, rozprzestrzeniła się bardzo szybko i znacząco wpłynęła na zniżkę plonu

Ciekawym doświadczeniem było dla mnie – oprócz zastosowania standardowej zaprawy Kinto Duo – dodatkowe zaaplikowanie na część nasion zaprawy Systiva. Efekty. Choć środek tani nie jest (koszt zaprawienia 100 kg ziarna to 45-50 zł), jego działania były wyraźne. Tam, gdzie nie była zastosowana, plamistość siatkowa jęczmienia i mączniak pokazały się 2-3 tygodnie wcześniej. W mojej subiektywnej opinii plon z części pola z Systivą był też nieco wyższy. Zadowolony jestem także z działania fungicydu Duett Star – plantacja do samego końca była w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej. Zarówno na źdźbłach, liściach, jak i na kłosach praktycznie nie było śladów chorób do momentu sprzątnięcia zboża z pola. Skuteczny okazał się także regulator wzrostu Medax Max. Zboże w żadnym z miejsc nie wyległo, gdzieniegdzie było tylko lekko pochylone. Nie było więc żadnych problemów z równym dojrzewaniem, jak i z samym zbiorem.

Zbiór jęczmienia przeprowadziłem 4 sierpnia. Na wschodzie Polski pogoda żniwom sprzyjała
Zbiór jęczmienia przeprowadziłem 4 sierpnia. Na wschodzie Polski pogoda żniwom sprzyjała

Podsumowując, uważam, że zastosowana technologia ochrony była trafiona i bardzo skuteczna, choć na pewno nie było to rozwiązanie „budżetowe”. Podliczając wszelki nakłady na 1 ha, wliczając w to ceny rynkowe dostarczonych przez BASF do doświadczenia środków ochrony (zaprawy nasienne, herbicyd, fungicydy i regulator wzrostu), wychodzi ok. 1700 zł. Przy plonie 4,2 t/ha i przyjmując cenę 600 zł za tonę ziarna, zysk z 1 ha to 820 zł. No cóż, liczyłem na jakieś 1500 zł, ale widzę, że mimo teoretycznie słabej gleby, ale będącej w dobrej kulturze, jest potencjał na uzyskanie dobrego plonu i zysku. Dlatego podobne doświadczenie planuję zastosować w następnym roku, zważając bardziej na „wysyp” chwastów jednoliściennych. Oczywiście, pozostanie jeszcze czynnik pogodowy, na który wpływu nie mam, a niestety na słabych glebach, w dodatku niezdrenowanych, ma to często bardzo duże znaczenie.

Zobacz cały blog uprawowy: Doświadczenia polowe i farmera z "Farmerem" oraz wszystkie wpisy farmera z powiatu bialskiego

Podobał się artykuł? Podziel się!