Przypominamy, że 29 kwietnia odbyło się już drugie głosowanie nad ewentualnym zakazem substancji czynnych z grupy neonikotynoidów. Większość krajów poparła wycofanie tych substancji z rynku, ale kolejny raz nie uzyskano większości kwalifikowanej. Mimo wszystko KE ma wprowadzić zakaz, ale od grudnia, a nie jak zapowiadano wcześniej - od lipca.

Bayer CropScience jest zdania, że plan Komisji nie będzie miał pozytywnego wpływu na zdrowie pszczół. Firma obawia się, że ograniczenie stosowania neonikotynoidów spowoduje straty w plonach, obniży jakość żywności oraz wpłynie na spadek konkurencyjności europejskiego rolnictwa. - Będzie to miało negatywne skutki dla rolników, wspierających ich innowacyjnych firm, przemysłu nasiennego oraz całego łańcucha wartości branży spożywczej - podała.

- Jako firma, której działalność opiera się na wiedzy i badaniach naukowych, Bayer CropScience wyraża swoje rozczarowanie faktem, że wyraźne dowody naukowe odegrały drugoplanową rolę w procesie podejmowania decyzji. Zdaniem spółki, decyzja Komisji jest niewspółmierna do sytuacji - jest to utrata możliwości na znalezienie rozwiązania, uwzględniającego obawy szerokiego grona zainteresowanych stron oraz wszystkie dostępne środki z zakresu odpowiedzialności za produkt. Dalsze restrykcje w stosowaniu skutecznych środków ochrony roślin będą zagrażać zdolnościom rolników w zakresie zwalczania niebezpiecznych szkodników, co może poważnie ograniczyć ich możliwości wytwarzania wysokiej jakości żywności - informuje Bayer.

Spółka nadal jest przekonana, że neonikotynoidy stosowane w sposób odpowiedzialny, prawidłowy i zgodny z instrukcją są bezpieczne dla pszczół. Bayer będzie współpracować ze wszystkimi zainteresowanymi stronami i władzami w państwach członkowskich, aby przeciwdziałać złożonym skutkom tej decyzji oraz dalej wspierać swoich klientów.

Podobał się artykuł? Podziel się!