Miniony wiek XX, a zwłaszcza jego druga połowa, zapisał się w historii rolnictwa jako okres, w którym nastąpił ogromny wzrost efektywności produkcji rolniczej, głównie dzięki wspaniałym osiągnięciom w hodowli, mechanizacji i chemizacji rolnictwa.

Niestety, nagromadziło się sporo dowodów, że chemiczne środki produkcji oddziałują niekorzystnie na środowisko.

Należy jednak wyraźnie podkreślić, że te negatywne skutki chemizacji rolnictwa występowały głównie - i w dalszym ciągu jeszcze występują - w rejonach charakteryzujących się bardzo intensywnym rolnictwem, np. dużą koncentracją produkcji zwierzęcej lub stosowaniem wysokich dawek nawozów mineralnych. Negatywne skutki intensywnego rolnictwa związane były także z brakiem odpowiednich uregulowań prawnych, wynikających w dużej mierze m.in. z niedostatków wiedzy.

Chemizacja rolnictwa to oczywiście również chemiczne środki ochrony (pestycydy) roślin uprawnych, bez których postęp nie byłby możliwy, ale one także nie są obojętne dla środowiska, zwłaszcza dla organizmów żywych. Pestycydy charakteryzują się bowiem na ogół małą wybiórczością, czyli są toksyczne nie tylko dla zwalczanych przy ich pomocy patogenów, ale również dla niektórych organizmów pożytecznych, np. owadów. Ponadto, w przypadku chemicznych środków ochrony ważnym problemem jest także kwestia ich pozostałości w produktach, zwłaszcza świeżych, pochodzących z roślin chronionych tymi preparatami.

Dzisiaj podejmowane są liczne inicjatywy mające na celu zmniejszenie zużycia środków chemicznych z jednoczesnym ograniczeniem negatywnych ubocznych efektów ich stosowania w rolnictwie. W najbliższych latach zarówno nauka, jak i praktyka rolnicza, będą musiały poświęcić wiele uwagi i wysiłku na opracowanie i wdrożenie integrowanych metod ochrony roślin uprawnych. Ujmując to zagadnienie skrótowo, w integrowanej ochronie roślin chodzi oczywiście o połączenie metod fizycznych (np. mechaniczne zwalczanie chwastów), chemicznych i biologicznych w zwalczaniu organizmów szkodliwych.