To nie był najkorzystniejszy rok dla uprawy jęczmienia ozimego. Mimo stosunkowo dobrego przezimowania, późniejsze warunki wyraźnie odbiły się na plonie. Mokra i zimna wiosna mocno opóźniła wykonywanie zabiegów, zarówno nawożenia, jak i ochrony chemicznej. W kluczowym momencie kłoszenia zabrakło też nieco wody. Na szczęście udało się ocalić plantację przez zachwaszczeniem dzięki zastosowaniu dość elastycznego pod względem terminu stosowania herbicydu Biathlon 4D. Zabieg ten w połączeniu z jesiennym zwalczaniem miotły sprawił, że pole było nad podziw czyste.

Plon pozwolił również w dużej mierze obronić regulator wzrostu Medax Max, dzięki któremu łan jęczmienia w całości utrzymał się w pionie do momentu koszenia. W poprzednich latach zdarzały się znacznie większe problemy z wyleganiem jęczmienia ozimego. Po zastosowaniu ochrony fungicydowej (środkiem Priaxor) jestem również zadowolony z jakości ziarna i słomy. Słoma jest również wykorzystywana na cale paszowe, stąd też niezwykle istotna jest jej czystość mikrobiologiczna.

Kulminacyjny moment w postaci zbioru jęczmienia nastąpił 12 lipca i całe szczęście, bo później przyszły deszcze i żniwa opóźniłby się prawdopodobnie nawet o dwa tygodnie, co z pewnością wpłynęłoby niekorzystnie na jakość zarówno ziarna, jak i słomy.

Z moich obserwacji wynika, że czynnikiem, który zaniżył nieco uzyskany plon jest fakt pozostania sporej ilości kłosów na ściernisku, pomimo tego, że jęczmień był koszony dość nisko. Ze zjawiskiem tym borykam się od jakiegoś czasu. W tym roku ze względu na spore opóźnienia udało mi się tylko zastosować jeden zabieg regulatorem wzrostu. Być może dodatkowy zabieg pozwoliłby należycie usztywnić źdźbło i zapobiec „gubieniu” kłosów.

Spora ilość kłosów pozostawionych na polu zafałszowała nieco uzyskany plon
Spora ilość kłosów pozostawionych na polu zafałszowała nieco uzyskany plon

Podsumowując, mimo dość trudnych warunków atmosferycznych, jęczmień wypadł całkiem nieźle i nadal będzie gościł wśród upraw w moim gospodarstwie. Uzyskany w tym roku plon jęczmienia ozimego na poziomie ok. 6 t/ha jest dla mnie zadowalającym wynikiem, znacznie wyższym niż ten osiągnięty w ubiegłym sezonie. Dużym plusem tej uprawy jest wczesność zbioru, co niejednokrotnie okazuje się ratunkiem na przednówku, zarówno w przypadku pojawiających się deficytów ziarna, jak i słomy. Oby tylko kolejna zima była łaskawa dla wrażliwego na mróz jęczmienia.

Cały blog: Doświadczenia polowe u farmera z "Farmerem"

 

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!