Farmer z powiatu pułtuskiego, wpis nr 1

Jęczmień ozimy uprawiam w swoim gospodarstwie już od kilku lat, głównie z przeznaczeniem na paszę dla bydła. Główną zaletą tego gatunku jest jego wczesność, dzięki czemu już w pierwszej połowie lipca dostępne jest zarówno świeże ziarno, jak i słoma, której tuż przed żniwami często brakuje.

Zazwyczaj obsiewam powierzchnię ok. 2-3 ha. Tym razem zniechęcony wymarznięciami w poprzednim sezonie zachowawczo zasiałem tylko 1,5 ha.

 Jęczmień odmiany Quadriga wysiałem w terminie 16.09.2016 r. Przedsiewnie zastosowałem nawożenie w postaci soli potasowej (150 kg/ha) oraz polidapu (150 kg/ha). Dość łagodna zima sprawiła, że plantacja jęczmienia ozimego utrzymała się bez większych strat. W ramach wiosennego nawożenia wysiałem pogłównie 200 kg/ha saletry amonowej. W efekcie ogólny stan  uprawy oceniam jako zadowalający. 

Jednak mimo dość późnego siewu obserwowane są fragmenty, gdzie widoczna jest żółta karłowatość jęczmienia będąca chorobą wirusową przenoszoną jesienią przez mszyce. Staje się to coraz większym problemem i wymaga, niestety, stosowania jesienią kolejnego zabiegu w postaci insektycydu zwalczającego mszyce przenoszące wirusa. 

 

Jesienią został zastosowany zabieg zwalczający miotłę zbożową oraz niektóre chwasty dwuliścienne. Jednak dość duża presja chwastów wiosną wymagała ponownego zabiegu herbicydowego zwalczającego bardziej odporne agrofagi.

Jęczmień ozimy jest dość delikatnym gatunkiem zbóż, przez co zastanawiam się nad dalszą jego uprawą. W tym roku postanowiłem dołożyć wszelkich starań, aby zwiększyć maksymalnie plon, co niewątpliwie wpłynie na decyzję o dalszej jego uprawie.

Tym chętniej skorzystałem z propozycji „Farmera” przetestowania pełnej ochrony plantacji opartej na produktach firmy BASF (herbicyd Biathlon 4D, regulator Medax Max, fungicydy: Duett Star oraz Priaxor) w zamian za podzielenie się swoimi doświadczeniami.

 Po długotrwałych zmaganiach z ruletką pogodową wreszcie udało mi się przeprowadzić zabieg herbicydowy w terminie 13 maja, czyli ok. miesiąc później, niż wymagałaby tego sytuacja. Jęczmień ozimy jest obecnie w fazie liścia flagowego (BBCH 37-39), więc był to już ostatni dzwonek, aby przeprowadzić zabieg. 

Zastosowałem środek Biathlon 4D w dawce 0,07 kg/ha w połączeniu w adiuwantem Dash w dawce 1 l/ha. Czekam więc z niecierpliwością na efekty przeprowadzonego zabiegu.

Następny wpis >>>

Podobał się artykuł? Podziel się!