W Limburgerhof w zachodnich Niemczech firma BASF otwarła pół roku temu  Centrum Zaprawiania Nasion. Testuje się tutaj najnowocześniejsze zaprawy oraz sprzęt do ich stosowania.

Celem centrum jest porównanie zapraw produkowanych przez BASF z preparatami firm konkurencyjnych. Poza tym corocznie w laboratoriach koncernu powstaje 15 tys. nowych substancji aktywnych, których przydatność trzeba sprawdzić. Pełny cykl  tworzenia nowej substancji od pierwszych badań do wprowadzenia na rynek trwa aż 10 lat. Mało kto wie, że w procesie poszukiwania nowych zapraw wykorzystuje się osiągnięcia nauki z innych dziedzin, np. zdolność pampersów do zatrzymywania moczu.

Nowością na rynku europejskim ma być wkrótce zaprawa do rzepaku, która nie tylko chroni go przed chorobami, ale także powoduje skrócenie roślin jesienią, co zwiększa ich zimotrwałość. Oznacza to przyrost plonu nasion rzepaku o 100-300 kg na hektar. Innym nowoczesnym preparatem ma być zaprawa do zbóż, o bardzo szerokim zakresie zwalczanych chorób, przenoszonych zarówno przez glebę jak i ziarno. Zaprawa ta będzie szczególnie polecana do zwalczania fuzariozy. Można ją będzie stosować w jęczmieniu, pszenicy, życie i owsie. Trwają także badania nad wynalezieniem środka ograniczającego rozwój głowni guzowatej kukurydzy, która w tym roku wystąpiła powszechnie w Polsce. Specjaliści BASF przyznają, że są dopiero na początku poszukiwań, a do rozwiązania pozostało wiele problemów, m.in. fakt, że zarodniki wywołujące tę chorobę przenoszone są przez wiatr.