PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Chwastów brak, choroby pod kontrolą

Chwastów brak, choroby pod kontrolą Pszenica ozima Ostroga – stan na 10 czerwca

Nawał prac sprawił, że od mojego ostatniego wpisu minęło sporo czasu. W międzyczasie moja pszenica otrzymała solidną ochronę fungicydową i została skrócona. Na razie prezentuje się dobrze.



Farmer z powiatu łosickiego, wpis 2

Poprzednim razem skończyłem historię uprawy pszenicy ozimej na etapie zastosowania w dość niesprzyjających warunkach herbicydu Biathlon 4D (substancje czynne: tritosulfuron oraz floraslam) w dawce 0,07 kg/ha wraz z adiuwantem Dash HD w dawce 1 l/ha. Podczas zabiegu (2 maja) temperatura nie przekraczała 8 stopni, a w dwie kolejne noce obniżała się niemal do zera. Po kilku dniach jeszcze miałem wątpliwości co do skuteczności – część chwastów nieco pożółkła, ale niektóre wydawały się nie reagować. Jednak po dwóch tygodniach byłem pewny, że zabieg herbicydowy okazał się udany: mimo niskich temperatur, żadne poprawki nie będą konieczne.

Chwasty po 2 tygodnia po zastosowaniu herbicydu Biathlon 4D z adiuwantem Dash HC
Chwasty po 2 tygodnia po zastosowaniu herbicydu Biathlon 4D z adiuwantem Dash HC

Chłodny kwiecień i początek maja spowodowały wyraźne opóźnienia w rozwoju pszenicy ozimej i konieczność oczekiwania na właściwy moment dla zastosowania regulatora wzrostów Medax Max firmy BASF. Późno, ale w końcu zaczęło się pojawiać pierwsze kolanko i można było zastosować regulator wzrostu. Użycie go miało charakter bardziej prewencyjny, bo sama pszenice nie wyglądała na wybujałą, niby ładna, ale jednak sprawiała wrażenie jakby coś ją przytrzymywało. Oczywiście, ze względów oszczędnościowych zabieg ten połączyłem z zabiegiem fungicydowym opartym o preparat Duett Star 334. W tym przypadku nie było wątpliwości, że to właściwy moment. W pierwszej połowie maja temperatury znacznie wzrosły, było wilgotno i szybko pojawiły się objawy pierwszych chorób, głównie mączniaka i septoriozy.

Zastosowanie fungicydu Duett Star 334 skutecznie zahamowało rozwój chorób grzybowych
Zastosowanie fungicydu Duett Star 334 skutecznie zahamowało rozwój chorób grzybowych

Oprysk wykonałem w sprzyjających warunkach, po południu przy temperaturze około 16 stopni. Na fragmencie kontrolnym dość szybko można było zobaczyć, co by się stało gdybym nie zastosował fungicydu. Dramat! Mączniak błyskawicznie opanował dolne liście.

Na fragmencie kontrolnym dość szybko można było zobaczyć, co by się stało gdybym nie zastosował fungicydu. Dramat! Mączniak błyskawicznie opanował dolne liście
Na fragmencie kontrolnym dość szybko można było zobaczyć, co by się stało gdybym nie zastosował fungicydu. Dramat! Mączniak błyskawicznie opanował dolne liście

Tymczasem na chronionej powierzchni pola choroby zostały skutecznie zablokowane, a rośliny pszenicy bez problemu kontynuowały rozwój. Na tym etapie miło było obserwować całą plantację, chociaż wciąż miałem wrażenie, że rośliny powinny być już wyższe i bardziej rozwinięte. Być może dlatego nie zauważyłem wyraźnej różnicy wysokości roślin w miejscu gdzie nie zastosowałem regulatora wzrostu. Niestety, pod koniec maja i na początku czerwca w naszych, wschodnich, rejonach Polski zaczęło brakować  wody co w pierwszej kolejność można było zaobserwować właśnie na pszenicy. Pozytywny skutek – brak silnej presji chorób. Pierwszy zabieg fungicydowy okazał się skuteczny i doskonale ochronił dolne liście – pozostały na nich plamki po wypalonym grzybie. Jednak mimo małej presji ze strony chorób grzybowych i tak profilaktycznie na początku czerwca zastosowałem fungicyd Tocata Duo na liść flagowy, z założeniem jego ochrony, a także ochrony kłosa.

Na liściach pozostały plamy – jak twierdzą fachowcy po wypaleniu ognisk chorób grzybowych
Na liściach pozostały plamy – jak twierdzą fachowcy po wypaleniu ognisk chorób grzybowych
Na liściach pozostały plamy – jak twierdzą fachowcy po wypaleniu ognisk chorób grzybowych
Na liściach pozostały plamy – jak twierdzą fachowcy po wypaleniu ognisk chorób grzybowych

Obecnie plantacja wygląda na zdrową, ale widać wyraźną różnicę w intensywności wzrostu między fragmentami pola o różnym pH. Wspomnę jeszcze, że w fazie strzelania źdźbło zastosowałem nawożenie azotowe saletrą amonową w dawce 200 kg/ha i jeszcze około 80 kg na początku kłoszenia. W międzyczasie zastosowałem też oprysk z siarczanem magnezu i mikroelementami. W miejscu wyższego pH rośliny wyglądają znacznie lepiej, są wyższe, dorodniejsze i przede wszystkim kłosy mają więcej pięterek. Teraz wszystko zależy od poziomu opadów.

Pszenica ozima Ostroga – stan na 10 czerwca
Pszenica ozima Ostroga – stan na 10 czerwca

Poprzedni wpis: Pszenica ozima – może tym razem się uda

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Klejma 2017-06-21 11:29:46
    Tak można, tym bardziej że w przypadku pszenicy która jest samopylna, do zapłodnienia kwiatków dochodzi jeszcze w pochwie liściowej. Gdy pszenica wykłosi się i wyrzuci pylniki, to jest dawno po pyleniu. w przypadku pszenżyta srednio 80% roślin też się zapyla przed wykłoszeniem. Jęczmień samopylny. Tylko żyto jest obcopylne i w jego wypadku ewentualnie substancja chemiczna mogłaby uszkodzić któryś kwiatek. to jednak mniejsze ryzyko niż jak jeden z kolegów zauważył, możliwość infekcji kwiatków chorobami grzybowymi. Krótko mówiąc pryskać na grzyba.
  • przem 2017-06-21 11:14:15
    W pszenicy wręcz jest zalecane, grzyby w tym czasie najbardziej infekuja kłos chorobami
  • Ciekawski 2017-06-21 10:36:58
    Czy w czasie kwitnienia zbóż można opryskiwać fungicydami, czy nie ?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.85.193
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!