PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Co się przykleja do rzepaku, czyli Jan Zatroskany i zabieg na płatek

Autor: Artykuł promocyjny dostarczony przez Agrii Polska

Dodano: 26-04-2018 08:21

Tagi:

AgriiNowela cz.4.



Rano obrządek w oborze, potem pierwszy zabieg w burakach, następnie siew kukurydzy, a w końcu druga dawka azotu na pszenicę. Tak wyglądał każdy kwiecień Jana. Nie narzekał jednak, ponieważ na razie wszystko szło jak z płatka. W poniedziałek popadało, a w tygodniu były doskonałe warunki do zabiegów. Audiobooki umilały mu długie godziny spędzone w ciągniku (ostatnio słuchał przezabawnej powieści „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął”). Teraz jednak nie opuszczała go piosenka „Los cebula i krokodyle łzy” zespołu Coma, którą poleciła mu starsza córka. To powinien być hymn rolniczy – uśmiechnął się do siebie.

„A propos płatka – pomyślał Jan – w drodze powrotnej muszę zerknąć na rzepak, który jak przypuszczam, «przybrał na wadze» od mojej ostatniej wizyty na polu”.

I rzeczywiście, pąki kwiatowe były wyraźnie luźne, a płatki korony, które kryły się pod działkami kielicha, nadawały im żółty kolor, zwiastując rychłe kwitnienie. Zanim jednak przyjdzie czas na decyzję, jaki fungicyd zastosować, trzeba stawić czoło szkodnikom. W ubiegłym sezonie Jan prawie nie zaobserwował słodyszka rzepakowego. Dziś jednak jego oczom ukazała się cała gromada nieproszonych gości, bo oto na pąkach oprócz słodyszka zauważył chowacza podobnika, który w przeciętnym roku pojawiał się dopiero w maju.

„No i masz. Do całej listy zadań doszedł jeszcze zabieg na szkodniki w rzepaku. Jak tak dalej pójdzie, to na trzech zabiegach się w tym roku nie skończy” – pomyślał Jan. Jednocześnie zwracał dużą uwagę na ochronę owadów zapylających, wykonując zabiegi tylko przed oblotem pszczół lub po nim. Wiedział, że już pierwsze kwiaty przyciągają te pożyteczne owady. Jak wyczytał, w sezonie mogło być nawet 300 tys. osobników na 1 ha rzepaku. Dzięki temu rzepak plonował średnio o 10-30 proc. lepiej. To tak, jakby ludność Bydgoszczy, Lublina lub Katowic umieścić na 1 ha. 

Następnym w kolejności będzie zabieg przeciwko Sclerotini sclerotiorium, która wywołuje bodajże najgroźniejszą chorobę w rzepaku – zgniliznę twardzikową. Wiedział, że koszt zabiegu jest wysoki, co przy prognozach cen rzepaku dodatkowo obniży zyskowność. Ale wiedział też, że do tego momentu zainwestował w rzepak kilka tysięcy złotych i oszczędność kilkunastu złotych na tym etapie może się sromotnie zemścić. Choroba ta jest bardzo podstępna, rozwija się bardzo szybko. Zaczyna się od infekcji płatków rzepaku, a kończy na sklerocjach w łodygach i plonie niższym nawet o 50 proc. Dlatego zabieg ten potocznie nazywa się „zabiegiem na płatka”. „Tylko jak zwiększyć jego skuteczność? – zastanawiał się. – Szczególnie w okresie burzowym”.

Rozmyślania przerwał mu telefon od Ani.

- Pamiętaj tylko, żebyś dojechał na kolację. No i obiecałeś jeszcze odrobić lekcje z Zuzią.

Tak. Przy całej tej bieganinie nie mógł zapomnieć o swoich obowiązkach ojcowskich.

Wieczorem siedział przy biurku i ostatkiem sił starał się pomóc młodszej córce przy lekcjach. Jeszcze matematyka, historia i prace techniczne. Te ostatnie polegały na wyklejaniu wcześniej przygotowanych wycinanek i stworzeniu czegoś w rodzaju mozaiki.

„Hmm, a może jest jakiś sposób, żeby przykleić jakoś substancję aktywną do rośliny, tak aby choćby częściowo uniezależnić się od pogody i zwiększyć skuteczność ochrony?” – myśli Jana poszybowały w zupełnie innym kierunku.

Rano omówił z Pawłem, Doradcą Agrii, wyniki doświadczenia przeprowadzonego w IUNG we Wrocławiu, z zastosowaniem kondycjonera Designer z kontaktowym fungicydem. W doświadczeniu stosowano różne dodatki i symulowano opad 10 mm deszczu 4 godziny po zabiegu.

Z badań wynikało, że niektóre substancje zamiast poprawić przyleganie powodowały zwiększone spływanie substancji aktywnej. Designer, dzięki zawartości silikonu i lateksu, powodował równomierne pokrycie i przyklejenie cieczy do liścia. To więcej substancji aktywnej na roślinach i dłuższa ochrona.

To jest to. Niezależnie od tego, jakiego preparatu użyję, stosując Designera, zatrzymam więcej substancji aktywnej na liściu po ewentualnych opadach – pomyślał Jan. I tak też zrobił

 

 

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.150.27
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!