Rok 2010 jest rokiem, kiedy spadły obfite opady deszczu, czego następstwem była ogromna powódź, która spustoszyła ogromne połacie miast, wsi oraz gruntów ornych. Woda niszczyła domostwa, uprawy, ale stała się również swojego rodzaju nosicielem zarodników wielu groźnych chorób roślin.
 
W wielu miejscach woda stała przez długie tygodnie, a nawet miesiące. Tak długo utrzymująca się woda i wilgotność, sprzyjała rozwojowi chorób roślin. Do chorób, które świetnie rozwijają się w takich warunkach należy coraz częściej spotykana na kukurydzy, uprawianej w monokulturze choroba zwana na zachodzie „Crazy-Top” (w wolnym tłumaczeniu – szalona głowa lub szalony szczyt). Po raz pierwszy została ona znaleziona na polach kukurydzy niedaleko Wrocławia w 2002 r.

Początkowo na liściach pojawiają się chlorotyczne smugi i pasma. Następnie porażone liście skręcają się, a w części wierzchołkowej obserwować można nadmierne wytwarzanie przez roślinę pędów. Z daleka porażona roślina wygląda tak jak mówi o tym nazwa angielska, czyli kukurydza z „szalonym szczytem”. Choroba powodowana jest przez organizm grzybopodobny Sclerophthora makrospora. Występuje on powszechnie w USA, Kanadzie, Meksyku oraz w południowej i wschodniej Europie. Organizm ten oprócz kukurydzy poraża także inne trawy: sorgo, ryż, owies. Optymalna temperatura dla rozwoju tej choroby wynosi 24–28° C i wysoka wilgotność powietrza.
 
Uprawa kukurydzy w wieloletnich monokulturach, w pobliżu cieków wodnych, zbiorników, w nieckach terenu oraz w rejonach gdzie wilgotność utrzymuje się dłużej to kolejne czynniki sprzyjające chorobie. Długo utrzymująca się woda na polu jest drogą rozprzestrzeniania się zarodników pływkowych, które infekują kolejne rośliny. Takie właśnie warunki panowały na początku lata na zalanych wiosną terenach w okolicach Wrocławia. Młode rośliny kukurydzy stały praktycznie do czerwca w wodzie, by wkrótce zmierzyć się z ponad 30-stopniowymi upałami. Już pod koniec lata można było znaleźć pojedyncze rośliny z objawami choroby. Często obok objawów „crazy-top” na tych samych roślinach można znaleźć objawy głowni pyłkowej kukurydzy (Sphacelotheca reiliana), która coraz częściej występuje na  kukurydzy niszcząc kwiatostany męskie.
Jedynym znanym i polecanym sposobem ochrony kukurydzy przed chorobą „crazy-top” jest zmianowanie, wysiew kukurydzy w miejscach, które nie sprzyjają rozwojowi tej choroby oraz uregulowanie stosunków wodnych panujących na polu. Jednak jak mieliśmy się niestety okazję przekonać, często wobec sił natury jesteśmy bezsilni. Podobał się artykuł? Podziel się!