- Progi szkodliwości organizmów szkodliwych nie są wyznaczone dla wszystkich upraw ani dla ważniejszych organizmów szkodliwych. Progi szkodliwości które wyznaczono przed laty albo przeniesiono na podstawie wyników badań prowadzonych w innych państwach wymagają pilnej aktualizacji. Badania nad ustaleniem progów szkodliwości są kosztowne, są jednak również kluczowe dla wprowadzenia integrowanej ochrony roślin i dlatego wymagają pilnego dofinansowania ze strony państwa - mówi dr Matyjaszczyk.

Specjalista podaje, ze kolejnym takim działanie jest zapewnienie rolnikom dostępu do profesjonalnego doradztwa, a doradcom dostępu do istotnych informacji, co jest poważnym problemem. - Kluczowe dla stosowania integrowanej ochrony roślin są metody niechemiczne oraz stosowanie obniżonych dawek środków ochrony roślin oraz dawek dzielonych. W Polsce brakuje doradców, którzy w sposób kompleksowy potrafią doradzać w zakresie stosowania obniżonych dawek środków ochrony roślin i dawek dzielonych. Ze względu na obowiązujący przez wiele lat zakaz stosowania obniżonych dawek prowadzono niewiele badań w tym zakresie, a wyniki tych badań, które prowadzono nie były dostępne dla praktyki rolniczej - podkreśla dr Ewa Matyjaszczyk.

Nie ma zatem materiałów z których doradcy mogliby zaczerpnąć odpowiednią wiedzę. - Korzystanie z literatury zagranicznej napotyka problem bariery językowej, ponadto w większości przypadków jest niecelowe ze względu na odmienną reakcję organizmów szkodliwych w różnych warunkach klimatycznych oraz różnice w wykazie dostępnych środków ochrony roślin. Zapewnienie profesjonalnego i niezależnego doradztwa w zakresie stosowania obniżonych dawek i dawek dzielonych wymaga zatem pilnych działań oraz podjęcia i sfinansowania badań. Nie jest to jednak jedyny obszar w którym doradcy potrzebują wsparcia, informacji i szkoleń - dodaje.

Jak podkreśla specjalistka to są przykłady, a podobnych problemów jest znacznie więcej.

Podobał się artykuł? Podziel się!