Uczestnikom tegorocznych „Warsztatów Polowych 2010”, szczegółowych informacji udzielali przedstawiciele firmy Sumi Agro Poland Sp. z o.o. (Daniel Zawada, Mariusz Staniek oraz Artur Kulikowski), a fachowymi poradami oraz prezentacją doświadczeń zajęli się dr Zuzanna Sawinska i mgr Łukasz Sobiech z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu oraz mgr inż. Grzegorz Pruszyński z IOR - PIB w Poznaniu.

YAMATO 303 SE w pszenicy ozimej
W pierwszym bloku tematycznym goście przyjrzeli się wynikom stosowania preparatu YAMATO 303 SE w łanowym doświadczeniu w pszenicy ozimej. Doświadczenie wdrożeniowe przedstawiła dr Zuzanna Sawinska. Pszenicę siano 29 września na glebie klasy III a z kukurydzą na kiszonkę, jako przedplonem.

Pierwsze poletka stanowiła kontrola pozostawiona bez ochrony, widać było wyraźnie objawy chorobowe, m.in. brunatnej plamistości, septoriozy, fuzaryjnej zgorzeli podstawy źdźbła, łamliwości źdźbła oraz mączniaka. Uczestnicy warsztatów wyrywali rośliny i mogli zauważyć, ze prawie wszystkie były porażone przez różne choroby.

Druga w doświadczeniu była pszenica chroniona YAMATO 303 SE 19 kwietnia (termin przyspieszony). Przyspieszony termin oprysku miał sprawdzić działanie preparatu w stosunku do chorób podstawy źdźbła, głównie dlatego, że większość producentów zbóż ma tendencje do opóźniania tego zabiegu, kierując się wyglądem liści i przede wszystkim obawiając się porażenia roślin przez mączniaka. Tymczasem, według dr Sawinskiej, mączniak staje się problematyczny dopiero, gdy poraża górne fragmenty roślin i kłos, gdyż za budowanie plonu u zbóż odpowiedzialne są liście flagowe (z wyjątkiem jęczmienia ozimego, w którym za budowanie plonu odpowiedzialne są liście dolne).

Dr Sawinska przypomniała, że pierwszy zabieg na choroby podstawy źdźbła powinien być wykonany, gdy kolanko znajdzie się 1-1,5 cm powyżej węzła krzewienia (faza BBCH 31), a ostateczny termin przypada, gdy drugie kolanko znajdzie się w odległości 2-3 cm od pierwszego. Na opisywanym poletku rośliny były o wiele zdrowsze niż kontrolne, choć także można było znaleźć pojedyncze porażenia. „Nie należy się jednak spodziewać 100% źdźbeł bez porażenia. Nie chodzi nam bowiem o 100% skuteczności, ale o ograniczenie chorób do takiego poziomu, żeby nie ograniczały plonu”, tłumaczyła dr Sawinska.