Przepisy unijnej dyrektywy 91/414 EWG narzucające wysoki poziom ochrony zdrowia i bezpieczeństwa człowieka, oraz naturalnego środowiska, wywołały konieczność wycofania części substancji czynnych, wykorzystywanych w chemicznej ochronie roślin uprawnych. Można było przypuszczać, że towarzyszyć temu będzie spadek asortymentu preparatów handlowych. Tymczasem spotykamy się z odwrotną sytuacją. O ile w sezonie 2008/2009, fungicydów zarejestrowanych do ochrony zbóż było 79, to aktualnie (sezon wegetacyjny 2014/2015) jest ich 152. Identyczny trend dotyczy preparatów grzybobójczych wykorzystywanych do ochrony rzepaku ozimego. Ich ilość wzrosła w analizowanym okresie z 37 do 57.

Skąd ten fenomen? Po pierwsze, jedna i ta sama substancja czynna wykorzystywana jest do produkcji preparatów o różnych nazwach handlowych, lecz podobnym zastosowaniu. Przykładem jest glifosat występujący w aż 73 herbicydach, tebukonazol wykorzystywany do produkcji 60 środków grzybobójczych, czy beta-cyflutryna obecna w 14 preparatach owadobójczych. Jednocześnie oferowane są środki wybitnie selektywne, przeznaczone do zwalczania tylko pojedynczych chorób oparte np. o cyflufenamid zwalczający jedynie mączniaka prawdziwego zbóż i traw.

Inną przyczyną jest rozszerzanie oferty rynkowej o nowe produkty, ale będące chemicznie mieszaniną znanych i wykorzystywanych już wcześniej substancji czynnych. Producenci łączą związki z tej samej grupy chemicznej np. protiokonazol + tebukonazol, czy epoksykonazol + metkonazol, lub z różnych protiokonazol + fenpropimorf, tebukonazol + prochloraz.

Rozszerzony asortyment preparatów handlowych to także efekt pojawienia się w handlu tzw. dwupaków. Są to środki zarejestrowane do łącznego stosowania jak np. Granstar Strong (Granstar 75 WG + Starane 250 EC) – tribenuron metylu + fluroksypyr. Lub też znajdują się w handlu jako propozycja producentów (niezarejestrowane) np. Huzar Pak – Huzar 05 WG + Esteron 564 EC (jodosulfuron metylosodowy +2,4-D).

Profesor M. Korbas podzielił się także z zebranymi swoją wiedzą na temat przyszłości w ochronie roślin. Zwrócił uwagę na pojawienie się w ostatnim okresie szeregu substancji czynnych z grupy karboksyamidów (SDHI). W latach 2010 – 2014, zarejestrowano w Polsce fungicydy zawierające 7 substancji czynnych z tej grupy chemicznej. Za ich upowszechnieniem przemawiają:

·       szerokie spektrum zastosowania (patogen/uprawa);

·       substancje czynne z grupy SDHI mogą być wykorzystywane zarówno w fungicydach do opryskiwania jak i w zaprawach;