Od ponad dekady rokrocznie obserwuje się na plantacjach rzepaku pojedynczo występujące zdeformowane rośliny. W tym roku wydaje się być ich więcej niż zazwyczaj. Zaniepokojeni plantatorzy pytają, co jest przyczyną ich powstania. Zastanawiają się jednocześnie, na ile to zjawisko jest groźne i czy takie rośliny wydają nasiona.

Powstałe twory to konsekwencja zainfekowania roślin fitoplazmami. Są to bakterie bez ściany komórkowej, jądra ani mitochondriów, natomiast posiadające materiał genetyczny w postaci nici DNA.

DZIWNE OBJAWY

Infekcja fitoplazmami prowadzi do powstawania na roślinach charakterystycznych, nieokreślonych deformacji i zniekształcenia. Porażony rzepak zazwyczaj przyjmuje krzaczasty pokrój, a w samych roślinach dochodzi do zaburzeń w procesach tworzenia organów generatywnych. Pierwsze wyraźne objawy najczęściej widoczne są w czasie kwitnienia rzepaku. Z początkowo zwartych, zielonych struktur kwiatostanowych, wyrastają rozdęte, podłużne, pęcherzykowate twory. Działki kielicha są znacznie powiększone w stosunku do zdrowych kwiatów. Łodyga natomiast jest nienormalnie gruba i ulega staśmieniu. Z upływem czasu mogą także wyrastać wydłużone pędy zakończone drobnymi listkami lub drobnymi strukturami przypominającymi kwiat kalafiora. Porażone rośliny często przekształcają także kwiaty w formy liściaste, zwane fyllodiami. Takie zniekształcenia prowadzą do sterylności roślin i w konsekwencji strat nasion. Generalnie im wcześniej zostanie roślina porażona, tym bardziej rzepak zostanie zdeformowany. Późniejsze infekcje są zdecydowanie mniej groźne. Silnie zainfekowane rośliny wolniej dojrzewają i mogą zostać zielone aż do żniw.

WINNE SKOCZKI I MIODÓWKI

Udowodniono, że choroby fitoplazmatyczne są przenoszone przez szkodniki. Jednak wektor fitoplazmy powodującej infekcje rzepaku ozimego nie został dotychczas w pełni zidentyfikowany. Temat ten jest nadal w kręgu ścisłych zainteresowań naukowców. Poznanie głównego gatunku owada odpowiedzialnego za przenoszenie fitoplazmozy rzepaku w warunkach naszego kraju jest kluczowe dla rozpoznania i wyszacowania potencjalnego zagrożenia. Jak dotąd ustalono, że choroby fitoplazmatyczne są przenoszone między roślinami przez owady z rzędu pluskwiaków, głównie przedstawicieli rodziny skoczków oraz rodziny miodówek.

Ciekawostką jest fakt, że choć patogen przenoszony jest przez owady (co powinno wiązać się z dużą skalą zjawiska), to jednak charakterystyczne objawy porażenia wykształcają tylko pojedyncze rośliny na polu. Zagrożenia tego nie można jednak bagatelizować. W sprzyjających warunkach sytuacja może raptownie ulec zmianie, a choroba może stać się realnym zagrożeniem dla upraw rzepaku. Warto zatem podczas wykonywania lustracji plantacji, gdy zauważymy porażone rośliny, profilaktycznie je usuwać z pola.

Artykuł ukazał się w lipcowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!