Podczas głosowania, które odbyło się w Brukseli na posiedzeniu Stałego Komitetu ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt eksperci z krajów UE nie udzielili wystarczającego poparcia zakazowi stosowania środków ochrony roślin z grupy neonikotynoidów. Przedstawiciele trzynastu krajów unijnych poparli przedstawioną przez Komisję Europejską propozycję zakazania używania w UE trzech substancji czynnych z tej grupy. Wśród krajów popierających zakazy znalazły się m.in. Francja, Włochy, Hiszpania, Belgia, Holandia oraz Polska.

- Mimo, że większość głosujących poparła propozycję Komisji, nie udało się uzyskać tzw. większości kwalifikowanej niezbędnej do jej wprowadzenia. Stało się tak na skutek trwającego przez ostatnie miesiące silnego lobbingu koncernów produkujących neonikotynoidy. Dziewięć krajów głosowało przeciw wprowadzeniu zakazów (w tym Rumunia, Finlandia i Węgry), a pięć wstrzymało się od głosu (w tym Niemcy, Wielka Brytania i Bułgaria). Prawdopodobnie Komisja Europejska przedstawi teraz nową propozycję - podaje Greenpeace.

- Mimo że nie udało się przegłosować zakazów, należy zwrócić uwagę, że większość krajów członkowskich je poparła, mimo silnego lobbingu i presji ze strony producentów pestycydów. Dowody naukowe są niepodważalne i nawet Europejska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności, która do tej pory nie oponowała specjalnie przeciw np. GMO, w kwestii negatywnego wpływu neonikotynoidów na pszczoły nie ma wątpliwości. Pomimo tego, takie koncerny jak Bayer czy Syngenta, kontynuują walkę o to, by odwlec wprowadzenie zakazów tak długo, jak to tylko możliwe. Istotne jest, by pod wpływem tych nacisków Komisja Europejska nie poddała się i zgodnie z zaleceniami naukowymi, wprowadziła zakazy - mówił Marco Contiero, koordynator kampanii „Zrównoważone Rolnictwo" w Brukselskim biurze Greenpeace.

Podobał się artykuł? Podziel się!