W przerzedzonych, przemarzniętych plantacjach, gdzie zboża ozime dla chwastów nie stanowią większej konkurencji, aplikować trzeba wyższe niż zalecane dawki preparatów herbicydowych. Jeśli etykieta produktu wskazuje na to, aby przy silnym zachwaszczeniu stosować dodatek adiuwantu, należy to uwzględnić.

W przerzedzone uprawy najlepiej jest stosować mieszaniny kilku substancji czynnych dla zwalczenia jak najszerszego spektrum chwastów. Takie działanie potęguje efekt chwastobójczy i w przypadku, gdy jedna z substancji czynnych będzie działać ze słabszym skutkiem istnieje duże prawdopodobieństwo, że inna wykorzystana w mieszaninie zniszczy chwast, np. miotłę zbożową.

Przy doborze preparatu w pierwszej kolejności powinno dążyć się do zniszczenia chwastów najliczniej zasiedlających plantację i będących najbardziej groźnymi dla upraw. U zbóż z chwastów jednoliściennych są to przede wszystkim uciążliwa miotła zbożowa i coraz częściej wyczyniec polny. Jeśli stwierdza się ich obecność na polu, to pod kątem tych chwastów dobiera się preparaty zwalczające.

Jeśli na polu są formy odporne miotły zbożowej nie stosuje się sulfonylomoczników, gdyż na preparaty działające jako inhibitory syntetazy acetylomleczanowej (ALS) stwierdza się uodpornienie tego gatunku chwastu. Na biotypy odporne wyczyńca polnego nie zadziałają inhibitory syntetazy acetylomleczanowej (ALS) oraz inhibitory karboksylazy acetylokoenzymu A (ACCazy), co oznacza że takich form nie ma czym zwalczać. By uniknąć uodporniania się chwastów trzeba stosować naprzemiennie preparaty o różnym mechanizmie działania.

Spośród chwastów dwuliściennych wskazać trzeba przytulię czepną. Już w 0,5-2 szt./m2 chwastu powoduje straty w plonie ziarna ok. 5 proc. ponadto utrudnia zbiór, a nasiona przytuli zanieczyszczają zebrane ziarno. Wysoce konkurencyjne dla zbóż ozimych są również: mak polny, chaber bławatek, chwasty rumianowate (maruna bezwonna i rumian polny), samosiewy rzepaku. Przede wszystkim na tych chwastach trzeba skupić się podczas herbicydowego zabiegu zwalczania.

Mniej szkodliwe, jak: fiołek polny, jasnoty (różowa i purpurowa), przetaczniki (perski i bluszczykowy), bodziszek drobny, ale także gwiazdnica pospolita, tasznik pospolity czy tobołki polne nie mogą być pomijane podczas zabiegu odchwaszczania. Pozostawione na polu mniej groźne chwasty w kolejnym sezonie mogą nabrać znaczenia. Niezniszczone szybko zakwitną i wydadzą kilka pokoleń. Jednocześnie przy wysokiej ich plenności, np. jedna roślina przytulii czepnej wydaje ok. 13 tys. nasion, trzeba liczyć się z ich kompensacją w następnych latach.

Zabieg odchwaszczania przeprowadzić trzeba jak najwcześniej. Lepszy efekt chwastobójczy uzyskuje się stosując zabieg herbicydowy na młode chwasty, które we wczesnych fazach rozwojowych są najbardziej wrażliwe na substancje czynne preparatów.

Podobał się artykuł? Podziel się!